Złoty nadal mocny, rynek czeka na głosowanie w Bundestagu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lutego 2012, 09:54
Pieniądze, podatki
Pieniądze/ShutterStock
Złoty po ubiegłotygodniowej aprecjacji wciąż pozostaje mocny w poniedziałek. Rynek walutowy czeka na głosowanie w Bundestagu drugiego pakietu pomocowego dla Grecji, które będzie kluczowe dla notowań euro, oceniają ekonomiści.

„Najbliższy tydzień obfituje w wydarzenia na rynkach światowych - głosowanie w Bundestagu, swap greckich obligacji, operacja płynnościowa ECB oraz na rynku krajowym - wyniki PKB za IV kw. 2011. Na początku tygodnia złoty będzie raczej podążać za zmianami kursu EURUSD. Spadek kursu EURUSD będzie wspierać osłabienie złotego), później rynek będzie skoncentrowany na wydarzeniach z kraju"- ocenił główny ekonomista DZ Banku Janusz Dancewicz. Złoty zakończył dobrze tydzień, zwłaszcza względem dolara, dzięki poprawie nastrojów na rynku strefy euro i wzroście wartości wspólnej waluty względem koszyka głównych walut. „Polska waluta jest w ruchu bocznym względem euro między 4.15 a 4.20. Ostatnie przełamanie 4.1645 nie pozwoliło na spadek nawet do poprzedniego minimum tj. 4,15. W przełamaniach 4.15 w dół lub 4.20 w górę szukałbym poziomów do zajęcia krótkoterminowych pozycji z celami odpowiednio na 4.12 lub 4.24. Ewentualny wzrost do 4.24 wykorzystalibyśmy do zajęcia krótkiej pozycji w EURPLN z wąskim stop-lossem w perspektywie średnioterminowej" – poinformował Janusz Dancewicz.

W relacji do dolara złoty przerwał poziom 3,12. Dziś prawdopodobnie nastąpi korekcyjne odbicie kursu w gorę, ale raczej nie przekroczy ono 3,13. Weekendowy szczyt G20 nie przyniósł kluczowych rozstrzygnięć, ale z nieoficjalnych informacji wiadomo, że większość państw G20 naciskała na Niemcy, by zmienić ich stanowisko dotyczące europejskiego mechanizmu stabilizacyjnego. Dziś najważniejszym czynnikiem ryzyka dla rynków finansowych, w ocenie ekonomisty, będzie głosowanie nad ratyfikacją drugiego pakietu pomocowego dla Grecji przez niemiecki parlament. „Trudno sobie wyobrazić, by Niemcy nie zaaprobowały planu, którego są głównym architektem, ale pozytywny wynik głosowania będzie wspierać euro.

Drugim czynnikiem, który będzie miał wpływ w perspektywie najbliższych kilkunastu dni, będą informacje o przebiegu zamiany greckich obligacji w ramach porozumienia z prywatnymi wierzycielami" - podsumował ekonomista. W poniedziałek, ok. godz. 9:40 jedno euro kosztowało 4,1874 zł, a dolar 3,1187 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3426. W piątek ok. godz. 16:50 za jedno euro płacono 4,1692 zł a za dolara 3,0976 zl. Kurs euro/dolar wynosił 1,3462. Rano, ok. godz. 9:40 jedno euro kosztowało 4,1665 zł, a dolar 3,1145 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,3367.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj