Połowa ryb na rynku UE pochodzi z importu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2012, 12:21
Karp
Karp/ShutterStock
Połowa wszystkich zjadanych przez Europejczyków ryb pochodzi spoza UE - informuje New Economics Foundation. Według organizacji, zaprzestanie nadmiernej eksploatacji europejskich łowisk i odbudowa ławic zmniejszy uzależnienie od produktów rybnych z importu.

Według szacunków NEF odbudowa jednej trzeciej europejskich ławic umożliwiłaby wyłowienie dodatkowo 3,53 mln ton ryb. Organizacja podkreśliła, że taka ilość byłaby "odpowiedzią na zapotrzebowanie na produkty z ryb dla nawet 160 milionów Europejczyków".

Tylko dla Polski odbudowa ławic zmniejszyłaby zapotrzebowanie na import ryb o jedną trzecią - zaznaczyła fundacja.

Organizacja, opierając się na danych z 2007 roku, podała, że Polak zjada średnio ok. 11 kg ryb rocznie. NEF podkreśliła, że ta tendencja cały czas rośnie, przy malejącej produktywności łowisk. Ta według fundacji spada, ponieważ łowiska są nadmiernie eksploatowane.

NEF wraz z koalicją OCEAN2012 opracowali raport, w którym wyznaczyli datę 18 lipca jako symboliczny dzień, do którego Polakom wystarczyło własnych zasobów ryb, licząc od początku roku. W raporcie nie uwzględniono ryb słodkowodnych, a jedynie te pochodzące z łowisk na polskich wodach terytorialnych na Bałtyku.

"Polska konsumuje więcej ryb, niż wynosi zdolność produkcyjna jej wód terytorialnych" - podkreśliła NEF w raporcie. Fundacja dodała, że niedobór bałtyckich zasobów ryb jest niezauważalny przez odbiorców i konsumentów, ponieważ jest "maskowany przez importowane produkty rybne".

W Polsce o problemach przełowień w Bałtyku mówi m.in. Fundacja Nasza Ziemia. W ramach kampanii zrównoważonego rozwoju, od poniedziałku trwa pierwszy ekologiczny Marsz Bałtycki. Ekolodzy wyruszyli z Międzyzdrojów i chcą przejść ponad 320 km wybrzeżem do stacji morskiej w Helu.

The New Economics Foundation jest brytyjskim think-tankiem, którego celem jest działalność na rzecz poprawy jakości życia poprzez promocję innowacyjnych rozwiązań. Jak podkreśla fundacja, innowacje mają "zmienić typowe myślenie o ekonomii, środowisku i problemach społecznych". Organizacja współpracuje z koalicją OCEAN2012, która promuje zrównoważoną politykę rybołówstwa w UE. Z polskich organizacji ekologicznych członkami koalicji są m.in.: Fundacja Nasza Ziemia, Klub Gaja czy Fundacja Sprzątanie Świata - Polska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj