Celem stają się okolice 1,2650 - jednak to, czy zostaną osiągnięte zależeć będzie od tego co po godz. 16:00 usłyszymy ze strony szefa FED. Pretekstem do wzmocnienia wspólnej waluty mogła być wypowiedź jednego z członków ECB (Benoit Couere), który stwierdził, że ECB pracuje nad programem skupu obligacji, który miałby obejmować krótkoterminowe papiery i miał być obwarowany szeregiem warunków.
Przyznał, iż elementem planu ma być też zaangażowanie funduszy ratunkowych EFSF/ESM. Tyle, że to tak naprawdę nic nowego. Tym samym większe znaczenie mogły mieć słowa kanclerz Merkel, która przyznała, że Jens Weidmann robi dobrze krytykując niektórych polityków, a także zgadza się, co do tego, iż Bundesbank powinien mieć znaczącą pozycję w Europejskim Banku Centralnym.
Niemiecka kanclerz gra jednak dość dyplomatycznie - teraz wspiera Jensa Weidmanna, podczas kiedy kilka dni temu, ciepło wyrażała się na temat działań Mario Draghiego.
