Rynek obligacji firm za ciasny dla OFE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2013, 16:53
Emrytura
Emrytura/ShutterStock
Papiery korporacyjne będą zastępowały w portfelach OFE obligacje skarbowe.

OFE pozbawione w ramach zmian w systemie emerytalnym obligacji skarbowych będą stać na jednej nodze – ostrzegają eksperci. – Zostanie 110–120 mld zł w instrumentach udziałowych i zaledwie kilkanaście miliardów w dłużnych – wylicza Jarosław Riopka, ekspert rynku obligacji korporacyjnych Espirito Santo Investment Bank (BESI).

Dla ograniczenia ryzyka fundusze emerytalne będą więc musiały poszukać stabilniejszych inwestycji. Podobnie robią towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Nawet w agresywnych funduszach akcyjnych zarządzanych przez TFI akcje stanowią tylko 70–80 proc. portfela.

To, jaka będzie ostateczna struktura aktywów OFE, będzie wiadomo dopiero wtedy, gdy ustawodawca ustali limity inwestycyjne dla fundusz. – Myślę jednak, że w portfelach OFE ubędzie akcji, a przybędzie obligacji korporacyjnych – twierdzi Riopka.

Obligacje korporacyjne mogą stanowić swego rodzaju zastępstwo dla papierów skarbowych – uważa też Emil Szweda z portalu Obligacje.pl. Jego zdaniem wartość takich instrumentów w aktywach funduszy emerytalnych mogłaby wzrosnąć do ok. 30 mld zł, czyli ponaddwukrotnie. – Ale na to trzeba będzie więcej niż roku – zaznacza ekspert.

Problem w tym, że rynek krajowy takich papierów jest wciąż bardzo płytki i mało płynny. Łączna roczna wartość emisji obligacji firm, samorządów i banków to obecnie ok. 25 mld zł. Zdaniem eksperta z BESI fundusze, aby zróżnicować portfele, będą musiały wyjść na rynek europejski (o ile oczywiście podwyższony zostanie obecny limit inwestycji zagranicznych OFE), zwłaszcza że na naszym rynku wciąż brakuje emitentów o satysfakcjonującej fundusze emerytalne jakości kredytowej. – To będzie wyzwanie dla krajowych emitentów, szczególnie że OFE większą uwagę niż dotychczas będą zwracały na rentowność papierów dłużnych, rating oraz jakość i strukturę zabezpieczeń – uważa Riopka.

Piotr Nowak, zastępca dyrektora departamentu zarządzania portfelami papierów dłużnych w PKO TFI, zwraca z kolei uwagę, że zachodnioeuropejski rynek obligacji korporacyjnych istotnie różni się od polskiego. – Za granicą ok. 90 proc. emisji oferowanych jest ze stałym kuponem – mówi. Zaznacza, że w przypadku inwestycji zagranicznych fundusze będą wystawiały się na ryzyko zmian kursów walut.

>>> Czytaj też: Reforma OFE zwiększy podatność polskich obligacji na wahania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj