Młodzi Ukraińcy szturmują Niemcy. Polska tylko przystankiem?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 października 2025, 09:17
Ukraińcy, Niemcy, Berlin
ShutterStock
Niemiecki dziennik „Bild” alarmuje: liczba młodych Ukraińców przyjeżdżających do Niemiec wzrosła dziesięciokrotnie: z 100 do 1000 tygodniowo. Większość z nich przekracza najpierw polską granicę. To oznacza, że Polska, podobnie jak Niemcy, staje się punktem przyciągającym młodych mężczyzn uciekających przed przymusową mobilizacją.

Dziesięciokrotny wzrost. Ukraińcy masowo unikają frontu

Według „Bilda”, po decyzji ukraińskiego rządu o zniesieniu zakazu wyjazdu dla mężczyzn w wieku 18–22 lata, liczba uchodźców z tej grupy eksplodowała. W sierpniu było to 100 osób tygodniowo, dziś już 1000 i liczba ta nadal rośnie.

Nasz kraj może wkrótce stanąć przed tymi samymi wyzwaniami, które dziś dzielą niemiecką opinię publiczną: zbyt hojne świadczenia, przeciążona administracja i pytania o odpowiedzialność uchodźców.

Decyzja władz w Kijowie umożliwia młodym mężczyznom legalne opuszczenie kraju mimo trwającego stanu wojennego. Niemcy, które przyjęły ponad 1,2 miliona Ukraińców od początku wojny, teraz próbują ograniczyć napływ i zmieniają zasady przyznawania świadczeń socjalnych.

Zmiana w systemie zasiłków. Nowi Ukraińcy dostaną mniej

Od 1 kwietnia Ukraińcy, którzy dopiero przybyli do Niemiec, nie dostaną już pełnego tzw. Bürgergeld w wysokości 563 euro, lecz niższe świadczenie – 441 euro, tak jak inni uchodźcy. Ci, którzy byli wcześniej, zachowują dotychczasowe warunki.

Od października 2023 r. na granicy polsko-niemieckiej obowiązują wprowadzone przez Niemcy kontrole, których celem jest powstrzymania nielegalnej migracji.
Od października 2023 r. na granicy polsko-niemieckiej obowiązują wprowadzone przez Niemcy kontrole, których celem jest powstrzymania nielegalnej migracji.

Reforma budzi kontrowersje i opóźnienia. Koalicja rządząca w Berlinie wciąż nie doszła do porozumienia, a opór stawiają różne resorty – w szczególności Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które blokuje dalsze kroki legislacyjne. Przeciążenie urzędów i chaos kompetencyjny to tylko początek problemów.

Polska też na tej trasie. Czy powinniśmy się szykować na „niemiecki scenariusz”?

Większość Ukraińców trafiających do Niemiec przejeżdża przez Polskę – to tu często spędzają pierwsze dni, a nawet tygodnie po przekroczeniu granicy. Część z nich zostaje, korzystając z naszych programów socjalnych lub podejmując pracę.

Jeśli trend się utrzyma, Polska może znaleźć się w podobnej sytuacji jak Niemcy – z dużą grupą młodych mężczyzn bez jasnych planów zawodowych, za to z oczekiwaniem pomocy od państwa. Tymczasem już dziś wiele samorządów zmaga się z brakiem zasobów, a urzędy pracy – z trudnościami w aktywizacji uchodźców.

niemcy, migranci, uchodźcy
niemcy, migranci, uchodźcy

Chaos w niemieckim systemie. Polska może mieć szansę, jeśli zareaguje na czas

W Niemczech wprowadzono nowy podział zadań: zatrudnianiem uchodźców zajmuje się Federalna Agencja Pracy, a wypłatami gminy. Jak podaje Bild eksperci i związki zawodowe biją na alarm: obawiają się paraliżu, braku sankcji dla uchylających się od pracy i ogromnych kosztów administracyjnych.

Polska ma dziś szansę wyciągnąć wnioski z niemieckich błędów – ale tylko jeśli podejmie działania zawczasu: od ścisłej kontroli granic po jasne zasady aktywizacji zawodowej uchodźców. Bo to, co dziś dzieje się w Berlinie, jutro może wydarzyć się w Warszawie, Krakowie czy Lublinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj