Brytyjskie wojska na Arktyce?
Jak twierdzi The Telegraph - Europa, z Wielką Brytanią na czele, prowadzi rozmowy o stworzeniu sił NATO na Grenlandii. Misja miałaby chronić strategicznie położoną wyspę przed wpływami Rosji i Chin, ale według nieoficjalnych doniesień to także próba zablokowania ewentualnej aneksji ze strony USA. Donald Trump od lat jawnie mówi o chęci „przejęcia” Grenlandii, co wywołuje niepokój w Europie.
Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, już wcześniej zapowiedział większe zaangażowanie wojskowe na Ukrainie. Teraz jak twierdzi brytyjska prasa rozważa wysłanie brytyjskich żołnierzy na północ.Eksperci jednak ostrzegają: armia może być zbyt rozciągnięta, by jednocześnie działać na tylu frontach.
„Grenlandia nie jest na sprzedaż” ale Trump się nie poddaje
Donald Trump nie ukrywa, że chciałby Grenlandię mieć pod amerykańską kontrolą. Argumentuje to zagrożeniem ze strony Rosji i Chin, ale nie wyklucza także działań siłowych, jeśli dyplomacja zawiedzie. Arktyka, bogata w surowce i strategiczna militarnie, staje się nową strefą napięcia, także między USA a Europą.
Greenlandia, choć formalnie należy do Danii, jest samorządną wyspą i częścią NATO. Próba jej przejęcia przez USA oznaczałaby kryzys w sojuszu. Europejscy liderzy liczą, że poprzez zwiększenie militarnej obecności na miejscu, ostudzą zapędy Trumpa.
Arktyczna gorączka: Rosja, Chiny i USA – kto pierwszy po surowce?
Grenlandia to nie tylko lód to także ogromne pokłady niklu, miedzi i pierwiastków ziem rzadkich. W dobie globalnego wyścigu technologicznego te surowce są na wagę złota. Nic dziwnego, że zarówno Chiny, jak i Rosja wykazują rosnące zainteresowanie regionem, a Stany Zjednoczone nie chcą oddać pola rywalom.
Europa coraz głośniej mówi o potrzebie zabezpieczenia „Wysokiej Północy”. W ubiegłym roku brytyjscy komandosi ćwiczyli z sojusznikami w Norwegii, a w tym roku planowane są kolejne duże manewry w regionie. Wszystko wskazuje na to, że Grenlandia może stać się nowym punktem zapalnym na geopolitycznej mapie świata.
Czy armia brytyjska udźwignie wyzwanie? Eksperci mają wątpliwości
Mimo ambitnych planów, wojskowi eksperci ostrzegają, że brytyjska armia może być zbyt przeciążona. Zmniejszająca się liczba sprzętu, niedobory personelu i brak wystarczającego finansowania to problemy, które mogą utrudnić realizację planów.