European Securities and Markets Authority (ESMA) do tej pory nie zarejestrował ani jednego repozytorium transakcji – czyli instytucji, które mają zbierać informacje o handlu pochodnymi. Nadzór europejski poinformował, że z pewnością nie zrobi tego przed 7 listopada. Oznacza, że obowiązkowe raportowanie o handlu pochodnymi może wejść w życie najwcześniej 12 lutego. Wynika to z tego, że od zarejestrowania pierwszego podmiotu do dnia wejścia w życie obowiązku składania raportów musi upłynąć 95 dni.

Na decyzję ESMA czeka kilka izb rozliczeniowych, w tym polska KDWP_CCP – spółka zależna Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. KDPW_CCP złożyła wniosek o rejestrację 2 maja tego roku. – Sądzimy, że będziemy jednym z pierwszych z zarejestrowanych repozytoriów – mówi Dariusz Marszałek z KDPW. I dodaje, że polska instytucja jest już w pełni gotowa – ma system informatyczny zgodny z europejskimi wymogami i już prowadzi rozliczenia transakcji dla 41 instytucji handlujących pochodnymi na rynku regulowanym. KDPW_CCP ma już też zawarte umowy z ośmioma podmiotami zajmującymi się obrotem pochodnymi na rynku nieregulowanym (OTC).

KDPW zawarł dodatkowo 15 umów na raportowanie danych o transakcji do swojego repozytorium. Od 19 sierpnia może też nadawać instytucjom numery identyfikacyjne (LEI). LEI to numer ogólnoświatowy, ma służyć identyfikacji nie tylko stron transakcji, lecz także brokerów, za których pośrednictwem zostanie ona przeprowadzona.

– KDPW jest jednym z kilkunastu podmiotów na świecie, które do tej pory otrzymały status podmiotu nadającego te numery – mówi Dariusz Marszałek.

>>> Czytaj tez: GPW kontynuuje rozmowy z wiedeńską giełdą CEESEG