Z oficjalnego komunikatu Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta Warszawy oddano 322 017 głosów wobec 17 465 przeciw. Za ważne uznano 339 482 głosów.

Wyniki referendum nie są jednak wiążące ze względu na zbyt niską frekwencję. Aby wyniki referendum mogły zostać uznane za ważne, frekwencja powinna wynieść 29,1 proc., podczas gdy wyniosła 25,66 proc.

>>> Zobacz także: Co zostało ze 151 obietnic Hanny Gronkiewicz-Waltz

Forsal.pl postanowił sprawdzić, czy istnieje jakikolwiek związek pomiędzy wysokością frekwencji a poziomem bezrobocia w poszczególnych dzielnicach Warszawy. Jeśli przyjrzymy się wykresowi, na pierwszy rzut oka możemy dostrzec pewną korelację. W dzielnicach, gdzie poziom frekwencji był niższy, poziom bezrobocia również był relatywnie niższy. I tak np. w Wilanowie, gdzie frekwencja wyniosła 20,56 proc. (była najniższa), poziom bezrobocia był również najniższy. Z kolei w dzielnicy Praga-Północ, gdzie frekwencja osiągnęła drugi najwyższy wśród dzielnic poziom (27,85 proc.), poziom bezrobocia był najwyższy wśród dzielnic.

Są jednak pewne wyjątki. Należy do nich dzielnica Wawer, gdzie mieszka prezydent Warszawy. Frekwencja w tej dzielnicy była najwyższa w Warszawie pomimo, że poziom bezrobocia jest tu stosunkowo niski i wynosi 4,3 proc.

Do takich wyjątków należy również warszawska Wola. Tutaj frekwencja wyniosła 26,67 proc. przy poziomie bezrobocia 5,88 proc.

Współczynnik korelacji

Sprawdziliśmy współczynnik korelacji pomiędzy poziomem bezrobocia a poziomem frekwencji w poszczególnych dzielnicach. Z naszych obliczeń wynika, że współczynnik ten wyniósł 0,795333. Oznacza to, że zachodzi tutaj silny dodatni związek pomiędzy tymi danymi (współczynnik korelacji pokazuje, na ile dwie cechy współwystępują ze sobą). Niższa frekwencja była zatem silnie skorelowana z niższym poziomem bezrobocia.

>>> Polecamy: Bezrobocie w Warszawie według dzielnic. Gdzie jest najwyższe?