Rozmowy zarządu Kompanii Węglowej (KW) i tamtejszych związków zawodowych na temat restrukturyzacji grupy do 2020 r. wchodzą w decydującą fazę. Najbliższe spotkanie, podczas którego reprezentacja pracowników ustosunkuje się do propozycji władz spółki, zaplanowano na ten piątek.

– Zarządowi Kompanii Węglowej bardzo zależy na tym, żeby porozumienie zostało osiągnięte – zapewnia w rozmowie z DGP Zbigniew Madej, rzecznik prasowy górniczej firmy. Dodaje, że szefostwo jest otwarte na wszystkie propozycje związkowców, o ile będą one zgodne z zasadniczą koncepcją restrukturyzacji spółki i celem, który przyświeca stworzeniu i realizacji tego programu. Unika jednak podawania szczegółów.

>>> Ile zarabiają górnicy w Polsce? Przeczytaj więcej na ten temat.

Również przedstawiciele strony pracowniczej zapewniają, że dążą do porozumienia i są gotowi do ustępstw. – Związki już niejednokrotnie udowodniły, że potrafią się dogadać i osiągnąć kompromis – przekonuje Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. Mimo to dziś mało prawdopodobne wydaje się, aby 17 stycznia, jak to zaplanowano, rada nadzorcza KW mogła zaopiniować gotowy plan restrukturyzacji. – Z naszych informacji wynika, że program ma być zaopiniowany przez członków rady dopiero pod koniec tego miesiąca – mówi Jarosław Grzesik, szef „Solidarności” w KW. Z kolei pod koniec przyszłego tygodnia rada miałaby się zapoznać z uzgodnionymi przez obie strony założeniami planu restrukturyzacji.

>>> Czytaj też: W ciągu 6 lat Kompania Węglowa zmniejszy zatrudnienie o 16,4 tys. osób

Reklama

Liczba i skala problemów, jakie wymienia Grzesik, również wskazują na to, że o szybki kompromis może być trudno. W opinii szefa zakładowej „S” chodzi o: sprzedaż kopalni Knurów-Szczygłowice (miałaby trafić w ręce Jastrzębskiej Spółki Węglowej), która jego zdaniem ma kluczowe znaczenie dla przyszłości KW; łączenie, które miałoby docelowo prowadzić do likwidacji części z nich; program zwolnienia ok. 1 tys. pracowników; pomysły na obniżenie wynagrodzeń załogi oraz sprzedaż spółek córek KM, czego efektem byłaby utrata gwarancji zatrudnienia przez pracowników.

Czerkawski nie pozostawia złudzeń co do stanowiska strony związkowej. – Wiele osób w sztuczny sposób zakwalifikowano do administracji tylko po to, żeby teraz je pozwalniać. Nie powinniśmy się na to zgadzać – mówi wiceszef ZZGwP. – Zawieszenie wypłat 14. pensji, która jest elementem normalnego wynagrodzenia, byłoby zwyczajnym obniżeniem wynagrodzeń, a na to nie możemy się zgodzić, bo nie wybaczyliby nam tego górnicy – dodaje.