W jej ocenie naruszała ona zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Ustawa zakładała przekazanie znacznej części środków z OFE do ZUS. Obywatele, którzy chcieli pozostać w OFE, musieli do końca lipca wyrazić specjalne oświadczenie woli, inaczej środki przechodziły do ZUS.

Profesor Irena Lipowicz podkreśla, że obywatele mieli bardzo ograniczony czas na decyzję, gdzie mają być ulokowane ich wkłady na emeryturę. Ponadto musieli deklarować się ponownie w sprawie, w której już raz ostatecznie zdecydowali, wybierając OFE. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich - państwo, zmuszając do takiego wyboru Polaków podważyło ich zaufanie do systemu prawnego i wystawiło na szwank poczucie bezpieczeństwa oraz lojalności państwa wobec obywateli.

Profesor Irena Lipowicz przyznała, że nad wnioskiem do Trybunału jej biuro pracowało bardzo długo, ponieważ dotyczył niezwykle trudnej materii. Wyjaśnia, że jej wystąpienie do TK nie obejmuje bardzo ważnej kwestii - charakteru własności środków na kontach w OFE, co również było przedmiotem kierowanych do niej skarg obywateli. Jak wyjaśnia - eksperci jej biura uznali ostatecznie ze są to środki publiczne i państwo mogło nimi rozporządzić w sytuacji problemów systemu emerytalnego, ale powinno było to zrobić w inny sposób, nie naruszający norm konstytucyjnych.

Rzecznik Praw Obywatelskich ma nadzieję, że jej wniosek zostanie rozpatrzony jak najszybciej, być może wraz z wnioskiem prezydenta, który także zaskarżył przepisy o OFE do Trybunału, zgłaszając nieco inne zastrzeżenia niż RPO.

>>> Czytaj też: Tusk: Waloryzacja rent i emerytur w 2015 r. wyniesie co najmniej 36 zł