ONZ: sytuacja w Iraku zatrważająca. Dżihad i armia dokonują zbrodni wojennych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2014, 16:36
Genewa - siedziba ONZ
Genewa - siedziba ONZ/ShutterStock
Niemal półtora tysiąca osób zginęło w sierpniu w Iraku - alarmuje w Genewie ONZ. Obie strony konfliktu - islamiści i rządowa iracka armia, dopuszczają się zbrodni wojennych.

Niemal półtora tysiąca osób zginęło w sierpniu w Iraku - alarmuje ONZ. Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych rozmawia o sytuacji w Iraku na nadzwyczajnym posiedzeniu w Genewie. Z informacji przekazanych przez ONZ wynika, że obie strony konfliktu - zarówno islamiści jak i rządowa iracka armia, dopuszczają się tam zbrodni wojennych.

Walki w Iraku zebrały w sierpniu rekordowo wysokie, śmiertelne żniwo. Według ONZ, tylko w jednym miesiącu zginęło co najmniej 1420 osób. Ofiary nie tylko giną bezpośrednio w starciach. To także cywile, którzy z rozmysłem są zabijani przez fanatyków z Państwa Islamskiego.

Radykałowie od ponad trzech miesięcy zdobywają kolejne tereny na północy Iraku. Pod groźbą śmierci zmuszają mieszkańców do przechodzenia na sunnicką wersję islamu. Zastępczyni Wysokiej Komisarz Praw Człowieka ONZ Flavia Pansieri podkreśla, że działania islamistów mogą być zbrodniami wojennymi i zbrodniami przeciwko ludzkości. „Państwo Islamskie na szeroką skalę dokonuje świadomej egzekucji grup etnicznych i religijnych, odzierając je z podstawowych praw takich jak prawo do życia czy wolność wyznania” - dodała Pansieri.

>>> Czytaj też: Nielojalność wojska to największy problem Ukrainy na froncie z Rosją i separatystami

Zbrodnie islamistów

ONZ twierdzi, że islamiści nie tylko mordują ludzi i palą ich żywcem, ale także gwałcą kobiety i sprzedają je. Spotyka to przede wszystkim mniejszości etniczne i religijne - jazydów, chrześcijan, szyickich Turkmenów.

Przedstawiciele ONZ informują, że zbrodni dopuszczają się także żołnierze irackiej armii, którzy próbują wyprzeć islamistów z północy kraju. Jako przykłady podają egzekucję sunnitów w mieście Tal Afar i działania prorządowych bojówek, które w ostatnim czasie otworzyły ogień w jednym z meczetów w Bagdadzie i zabiły 73 osoby.

ONZ prawdopodobnie wyśle do Iraku misję ekspertów, którzy będą badać naruszenia praw człowieka przez obie strony konfliktu. Ocenia się, że w wyniku ofensywy islamistów z domów uciekło ponad milion osób. Sami radykałowie ogłosili w lipcu powstanie islamskiego kalifatu, rozciągającego się od Aleppo w Syrii po północny Irak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj