Mariusz Cholewa, prezes BIK: Duży wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi dopiero przed nami

6 czerwca 2023, 13:44
[aktualizacja 6 czerwca 2023, 14:46]
Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe jest po raz pierwszy dodatni od ponad roku, a wejście w życie rządowego programu Pierwsze Mieszkanie spowoduje duże podgrzanie popytu na takie kredyty – ocenia w rozmowie z DGP Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej. 

BIK podało we wtorek, że wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w maju wzrosła w ujęciu rocznym o 3,7 proc. 

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w maju 2023 r. wyniosła 379,48 tys. zł i była wyższa o 10,3 proc. niż w maju 2022 r.

- Możemy się spodziewać wzrostu popytu na kredyty hipoteczne. Wejście w życie rządowego programu może jeszcze podgrzać rynek – ocenia Mariusz Cholewa.

Prezes BIK zwraca uwagę, że spowolnienie w polskiej gospodarce może przekładać się na pogorszenie kondycji finansowej Polaków, którzy częściej sięgają po pożyczki niezabezpieczone.

- W sytuacji dużej niepewności widzimy wzrost wartości sprzedaży kredytów gotówkowych, kart kredytowych i pożyczek pozabankowych. Ciekawą obserwacją jest to, że u nas mocno rosną kredyty ratalne. Prawdopodobnie czasami ludzie mogą mieć problemy płynnościowe i stąd zaczyna się taki większy popyt – podkreśla Cholewa.

- W tej sytuacji zapala się pomarańczowa lampka i pojawia pytanie, czy ludzie nie będą mieć problemów z sytuacją finansową. Ale jakościowo nie wygląda to źle, póki co – dodaje.

BIK podało we wtorek, że wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w maju wzrosła w ujęciu rocznym o 3,7 proc. 

Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w maju 2023 r. wyniosła 379,48 tys. zł i była wyższa o 10,3 proc. niż w maju 2022 r.

- Możemy się spodziewać wzrostu popytu na kredyty hipoteczne. Wejście w życie rządowego programu może jeszcze podgrzać rynek – ocenia Mariusz Cholewa.

Prezes BIK zwraca uwagę, że spowolnienie w polskiej gospodarce może przekładać się na pogorszenie kondycji finansowej Polaków, którzy częściej sięgają po pożyczki niezabezpieczone.

- W sytuacji dużej niepewności widzimy wzrost wartości sprzedaży kredytów gotówkowych, kart kredytowych i pożyczek pozabankowych. Ciekawą obserwacją jest to, że u nas mocno rosną kredyty ratalne. Prawdopodobnie czasami ludzie mogą mieć problemy płynnościowe i stąd zaczyna się taki większy popyt – podkreśla Cholewa.

- W tej sytuacji zapala się pomarańczowa lampka i pojawia pytanie, czy ludzie nie będą mieć problemów z sytuacją finansową. Ale jakościowo nie wygląda to źle, póki co – dodaje.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Tematy: bikEKF 2023
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj