Portal Statista powołuje się na analizę opublikowaną w czasopiśmie „Science”. Eksperci z dziedziny medycyny, ekonomii, środowiska i ochrony przyrody opracowali raport, który stwierdza, że dwa wirusy rocznie przenosiły się z naturalnych żywicieli na ludzi w ciągu ostatniego stulecia. Obecnie zaś zagrożenie jest znacznie większe z powodu dewastacji przyrody. Jak zminimalizować możliwość wystąpienia kolejnej pandemii?

W przyszłości należy priorytetowo potraktować ochronę dzikiej przyrody, w szczególności ograniczając wylesianie i regulując międzynarodowy handel zwierzętami. Zarówno ludzie, jak i zwierzęta domowe i hodowlane mają coraz większy kontakt z dzikimi zwierzętami, co zwiększyło szanse na przenoszenie patogenów. W raporcie zauważono, że w szczególności obrzeża lasów tropikalnych są głównym punktem wyjścia dla nowych ludzkich wirusów, a „wyraźny związek między wylesianiem a pojawieniem się wirusów sugeruje, że znaczne wysiłki na rzecz utrzymania nienaruszonej pokrywy leśnej przyniosłyby duży zwrot z inwestycji, nawet jeśli jedyną korzyścią byłoby ograniczenie przypadków pojawienia się wirusów”. Ograniczenie wylesiania przyniosłoby oczywiście dodatkową korzyść: zmniejszenie poziomu emisji CO2 , która napędza kryzys klimatyczny.

Media

Oprócz ratowania lasów, w raporcie zalecono kilka dodatkowych środków: np. zaprzestanie spożywania mięsa dzikich zwierząt w Chinach oraz ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób przez zwierzęta hodowlane. Trwają dyskusje na temat zlikwidowania sektora hodowli dziko żyjących zwierząt, który w Chinach ma wartość nawet 20 miliardów dolarów – szacuje się, że w tej branży pracuje ok. 15 milionów osób. Przemysł ten nasila ryzyko pojawienia się chorób. Eksperci zgodni są również co do tego, że konieczne są przepisy zakazujące krajowego i międzynarodowego handlu gatunkami wysokiego ryzyka i że przepisy powinny zakazywać spożywania naczelnych, nietoperzy, łuskowców czy też cywet.