Umowa UE z Mercosur zbyt mocno otwiera nasz rynek? Stanowcze słowa ministra Siekierskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2024, 12:05
Unia Europejska - UE - rolnictwo
Umowa UE z Mercosur zbyt mocno otwiera nasz rynek? Stanowcze słowa ministra Siekierskiego/Forsal.pl
Polska nie zaakceptuje umowy UE-Mercosur. Minister rolnictwa Czesław Siekierski uważa, że wynegocjowane przez Komisję Europejską (KE) porozumienie z blokiem krajów Ameryki Południowej Mercosur za szeroko otwiera rynek na towary rolne z tych krajów. To by wymagało istotnych rekompensat dla rolników, by mogli sprostać tej konkurencji - oznajmił.

Umowa UE-Mercosur

Ministrowie rolnictwa krajów członkowskich UE omówią w poniedziałek w Brukseli m.in. wynik zakończonych w piątek w stolicy Urugwaju, Montevideo negocjacji nad umową o wolnym handlu z Mercosurem. Przeciwne temu porozumieniu są Francja, Polska i Włochy.

Komisarz rolnictwa Christophe Hansen podkreślał jednak przed spotkaniem z ministrami, że umowa została wynegocjowana zgodnie ze stanowiskiem krajów członkowskich, przyjętym w ramach Rady UE. Jak zaznaczył, KE jest gotowa na rozmowę z rolnikami na temat porozumienia. Nie chciał przesądzać, czy w grę wchodzą rekompensaty i w jakich sumach.

Polska nie zaakceptuje umowy

Minister Siekierski powtórzył, że polski rząd nie zaakceptuje umowy, która jest niekorzystna dla rolników. Powiedział, że jest za wcześnie, żeby mówić o tym, czy Polska weźmie pod uwagę potencjalne rekompensaty.

"Uważamy, że w zbyt dużym zakresie udostępniono rynek rolny UE dla towarów z krajów Mercosuru, a więc to by wymagało istotnych rekompensat dla rolników, aby mogli oni sprostać tej konkurencji" - oznajmił minister rolnictwa.

"Musimy odnieść wielkość zakładanego importu dopuszczonego w ramach kwot do naszego udziału w rynku" - dodał. Poinformował, że resort przygotowuje w tym kontekście zestawienia także pod kątem importu towarów z Ukrainy. "Ta dyskusja pewnie będzie przebiegała również w tym kierunku, aby stworzyć pewne argumenty w celu przekonania rolników" - podkreślił Siekierski.

Oznaczenie żywności pochodzącej z Europy

Minister rolnictwa był też pytany o proponowane przez Niemcy wprowadzenie etykiet na produkty, które pozwalałyby konsumentom łatwo rozpoznać żywność europejską. Siekierski podkreślił, że Polska i Niemcy mają inne stanowisko w tej sprawie. Zaznaczył, że w pierwszej kolejności trzeba będzie pytać o zdanie rolników. "Ja się boję, że tę rozmowę z rolnikami o tych rozwiązaniach przy stole wyprzedzą protesty rolników na drogach" - przyznał.

KE ma dopiero opublikować tekst wynegocjowanej umowy. Wówczas podejmie decyzję o ścieżce ratyfikacyjnej.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj