Forsal logo

Ceny ropy w USA rosną. Powód? Cyberatak na Colonial Pipeline

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2021, 08:41
Szyb naftowy, ropa
<p>Szyb naftowy, ropa</p>/ShutterStock
Cena ropy naftowej na giełdzie paliw w USA zwyżkuje w reakcji na cyberatak na największego amerykańskiego operatora rurociągów Colonial Pipeline - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 65,32 USD, wyżej o 0,65 proc.

Kontrakty terminowe na benzynę w USA na NYMEX zwyżkowały aż o 4,2 proc. do 2,2170 USD za galon - najwyższego poziomu od maja 2018 r.

Kontrakty terminowe na olej napędowy wzrosły o 0,8 proc. do 2,0264 USD za galon.

Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 68,74 USD za baryłkę, wyżej o 0,67 proc.

Największy w USA operator rurociągów z paliwami Colonial Pipeline, który dostarcza do wschodniej części kraju 45 proc. potrzebnego tam paliwa, wstrzymał w piątek wszelkie operacje po ataku hakerskim.

Hakerzy rozpoczęli swój atak już w czwartek kradnąc dużą ilość danych, zanim zablokowali komputery oprogramowaniem ransomware, i zażądali zapłaty za odblokowanie systemów.

Colonial Pipeline nie poinformował o szczegółach dotyczących ataku.

O sprawie powiadomiono organy ścigania i amerykańskie agencje federalne, a spółka zatrudniła specjalistyczną firmę, która ma pomóc w opanowaniu sytuacji.

Nie podano również do kiedy będą zamknięte rurociągi Colonial Pipeline, którymi znad Zatoki Meksykańskiej do wschodniej i południowej części USA codziennie przesyłanych jest 2,5 mln baryłek benzyny, oleju napędowego, paliwa lotniczego i oleju opałowego.

Zamknięcie rurociągów najprawdopodobniej spowoduje nagromadzenie paliw w jednym miejscu, a także niedobory paliwa w innych częściach USA.

Na rynkach pojawiają się obawy, że niektóre amerykańskie rafinerie mogą zostać zmuszone do obniżenia poziomu przerobu ropy.

Traderzy i spedytorzy poszukują statków do dostarczania benzyny, inni zabezpieczają tankowce do gromadzenia benzyny w Zatoce Meksykańskiej.

"Na razie firma korzysta na tym, że nie wiadomo kiedy może wznowić normalne działanie i są wątpliwości czy nastąpi to w krótkim czasie" - mówi John Kilduff, partner Again Capital LLC.

"Jednak +ból+ związany z rurociągami tego operatora może przenieść się na cały kraj, jeśli w porcie w Nowym Jorku i innych punktach zaopatrzenia w paliwa na Wschodnim Wybrzeżu zapasy ropy się wyczerpią" - dodaje. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj