Forsal logo

Ropa w USA drożeje od 2 tygodni. I to nie koniec podwyżek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 listopada 2021, 08:49
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ropa naftowa w USA zyskuje po tym, jak we wtorek zdrożała najmocniej od 2 tygodni po ogłoszeniu skoordynowanego uwolnienia surowca ze strategicznych rezerw w USA i innych krajach, które jednak nie spełniły oczekiwań rynków - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 78,76 USD, wyżej o 0,33 proc., po wzroście we wtorek o 2,3 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na styczeń jest wyceniana po 82,45 USD za baryłkę, wyżej o 0,17 proc.

We wtorek prezydent USA Joe Biden poinformował, że udostępni 50 mln baryłek ropy naftowej z rezerwy strategicznej (SPR), by obniżyć ceny surowca.

To efekt porozumienia z szeregiem innych krajów, w tym Chinami i Indiami, które mają zrobić to samo.

Biały Dom wskazał, że decyzja o sięgnięciu po 50 mln z 600 mln baryłek ropy z rezerwy strategicznej jest efektem "tygodni konsultacji" z krajami na całym świecie i została podjęta równolegle z udostępnieniem rezerw przez innych największych konsumentów energii, w tym Chinami, Japonią, Indiami, Koreą Płd. i Wielką Brytanią.

W ramach decyzji 32 mln baryłek ropy zostaną pożyczone firmom, które oddadzą je do SPR w nadchodzących latach, kiedy ceny ropy będą niższe.

Pozostałe 18 mln zostanie uwolnione w wyniku przyspieszenia wcześniej autoryzowanej przez Kongres sprzedaży ropy naftowej.

Wysokie ceny energii są jednym z najpoważniejszych powodów podwyższonej inflacji w USA i przyczyniają się też do osłabienia notowań prezydenta Bidena.

Średnia cena galona benzyny w USA wynosi obecnie 3,40 USD i mimo, że zaczęła spadać, jest o ponad 50 proc. wyższa niż wiosną 2020 r.

Teraz inwestorzy skupią się na krajach sojuszu OPEC+ - jak grupa ta zareaguje na podjęte działania jej największych odbiorców ropy?

"Uwaga rynku jest teraz zdecydowanie skierowana na reakcje OPEC+" - mówi Vivek Dhar, dyrektor ds. badań rynków surowców energetycznych w Commonwealth Bank of Australia.

"Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o uwolnieniu ropy z rezerw rynki paliw były gotowe do osiągnięcia nadwyżki tego surowca w ciągu nadchodzącym miesięcy" - dodaje.

Przed ogłoszeniem decyzji o uwolnieniu ropy z SPR sojusz OPEC+ ostrzegał, że takie działanie nie ma uzasadnienia w obecnych warunkach rynkowych.

Kraje OPEC+ mają spotkać się 2 grudnia, aby rozważyć, czy zwiększą dostawy ropy w styczniu 2022 roku o 400 tys. baryłek dziennie.

Możliwy spór OPEC+ z największymi konsumentami ropy na świecie grozi załamaniem w geopolityce rynków paliw, po raz pierwszy od czasu wojny cenowej pomiędzy Arabią Saudyjską a Rosją na początku 2020 r.

Jak wskazują eksperci stawką jest cena najważniejszego towaru na świecie - ropy, w czasie gdy politycy i bankierzy centralni starają się poskromić najsilniejszy wzrost inflacji od ponad dekady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj