Forsal logo

Ropa w USA tanieje. Japonia sięga po strategiczne rezerwy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2021, 08:45
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ropa na giełdzie w Nowym Jorku tanieje o ponad 1 proc. Inwestorzy oceniają sytuację rynkową w obliczu sięgnięcia po ropę ze strategicznej rezerwy (SPR) w Japonii. Z pola widzenia nie schodzi problem rozprzestrzeniania się nowego wariantu koronawirusa - Omikronu - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 72,84 USD, niżej o 1,29 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na luty jest wyceniana po 75,96 USD za baryłkę, niżej o 0,24 proc.

Władze Japonii sięgnęły do swoich strategicznych rezerw ropy (SPR), aby walczyć w ten sposób z rosnącymi cenami surowca.

Japonia dołącza do bezprecedensowej akcji skoordynowanego uwalniania ropy z rezerw, kierowanej przez Stany Zjednoczone.

W ramach rządowego przetargu zaoferowano w Japonii ropę z rezerw w Shibushi - z dostawą między marcem a czerwcem 2022 r.

Na razie Tokio oferuje skromną ilość ropy ze swoich strategicznych rezerw - to 100 tys. kilolitrów. Resort handlu podał jednak, że planowane jest ogłoszenie dodatkowej sprzedaży ropy z SPR, przy jednoczesnym monitorowaniu sytuacji na rynkach paliw.

Administracja prezydenta USA Joe Bidena sięgnęła po ropę ze strategicznych amerykańskich rezerw - obiecanych 50 mln baryłek - krótko po ogłoszeniu skoordynowanego uwolnienia pod koniec listopada.

Z kolei Korea Południowa poinformowała w ubiegłym tygodniu, że zacznie wypuszczać na rynek ropę i produkty naftowej ze swoich rezerw w styczniu 2022 r. Władze mają zaoferować od stycznia do marca południowokoreańskim rafineriom 2,08 mln baryłek ropy oraz 1,09 mln baryłek produktów naftowych.

Korea Południowa ma 9 baz magazynowania ropy i jej produktów - o pojemności 146 mln baryłek. Zarządza nimi państwowy Korea National Oil Corp.

Chiny i Indie, które również przyłączyły się do skoordynowanej akcji sięgnięcia po ropę z rezerw, na razie działają bardzo powoli i jeszcze nie podjęły starań, aby skierować na rynek ropę z SPR.

Tymczasem inwestorzy oceniają wyzwania dla rynków paliw, jakie od pewnego czasu stanowi szybkie rozprzetrzenianie się nowego wariantu koronawirusa - Omikronu.

Amerykańskie linie lotnicze odwołały blisko 900 lotów w sobotę z powodu wzrostu zakażeń na Covid-19 wśród pilotów i innych członków personelu latającego.

Ponad 880 lotów w Boże Narodzenie, w tym loty krajowe oraz loty do lub z kraju, zostało odwołanych, w porównaniu z 690 w Wigilię, według informacji na stronie internetowej FlightAware.

Taka sytuacja - zdaniem analityków - spowoduje znaczący spadek zapotrzebowania na paliwa do silników odrzutowych.

"Nawet jeśli Omikron jest mniej zjadliwy, wydaje się, że jego zaraźliwość może wpłynąć na zakłócenia m.in. w przepływie towarów i usług, w czasie wymuszonej izolacji pracowników" - mówi Jeffrey Halley, starszy analityk rynku w Oanda Asia Pacific Pte.

"To może oznaczać niższe poziomy zużycia ropy naftowej" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj