Pomimo, że sekretarz skarbu Scott Bessent spokojnym tonem ogłosił w środku tygodnia zwiększenie emisji krótkoterminowego długu, by sfinansować wykup tego o dłuższym terminie zapadalności, zabieg ten nie uspokoił jednak rynku i wzrost cen obligacji był krótkotrwały. Z naszej perspektywy jedynym rozwiązaniem, by poskromić rosnące rentowności, jest szeroko zakrojony program podwyżek podatków i cięć wydatków, który znacznie ograniczy ogromną skalę emisji długu. Porażka Bessenta pogorszyła sentyment względem dolara i doprowadziła do rozmów o nowej fali debasement trade. W wyniku tego osłabił się on względem wszystkich pozostałych głównych walut. – komentują analitycy z Ebury w składzie: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk.
Nie każda kluczowa waluta świata radzi sobie tak samo
W ocenie ekspertów, aktualnie rynki skupiają się coraz silniej na rosnących rentownościach długoterminowych obligacji, a sympozjum w Jackson Hole w dalszej części tygodnia (27–29.08) nabiera dodatkowego znaczenia. Inwestorzy będą ciekawi reakcji decydentów na implicytną negatywną ocenę ich działań widoczną w zachowaniu rynku długu. Spodziewamy się, że Europejski Bank Centralny i Bank Japonii potwierdzą rynkowe oczekiwania dotyczące wrześniowych podwyżek stóp procentowych, prezes Rezerwy Federalnej, Kevin Warsh, prawdopodobnie podtrzyma niepewność w kontekście decyzji amerykańskiego banku centralnego – sądzimy jednak, że Fed pozostawi stopy na niezmienionym poziomie. Poza sympozjum w Jackson Hole istotny będzie odczyt inflacji PCE, preferowanej przez Fed miary presji cenowej, w środę (26.08).
Polska waluta powoli się wzmacnia
Osłabienie dolara przerwało wyprzedaż złotego i kurs EUR/PLN powrócił do okolic 4,31, kończąc tydzień na niemal niezmienionym poziomie. Najciekawszym odczytem makro były dane o płacach – ich dynamika w lipcu zbliżyła się do 7%, podczas gdy konsensus zakładał wzrost niewiele wyższy od 6%. Powinno sprzyjać to konsumpcji, ale jednocześnie – zważając na to, że hamowanie płac to główny argument za niższymi stopami procentowymi – może zniechęcać Radę Polityki Pieniężnej do redukcji kosztu pieniądza. Dokłada się do tego fakt, że ceny surowców energetycznych pozostają podwyższone – baryłka ropy Brent kosztuje ponad 90 USD.
Warto wspomnieć też o twardych danych dotyczących aktywności gospodarczej na początku III kwartału. Produkcja przemysłowa lekko zaskoczyła w korzystną stronę, budowlano-montażowa radziła sobie jednak wyraźnie gorzej, notując 2,4-proc. spadek w skali roku. Opublikowane w poniedziałek (24.08) dane o sprzedaży detalicznej również nie są specjalnie dobre – w cenach stałych sprzedaż była tylko o 4,3% wyższa niż rok temu. Ochłodzenie może być jednak tymczasowe – ze względu na wygaszenie programu CPN ceny na stacjach były w lipcu wyższe, znaczenie miały również gorsza pogoda i niekorzystny układ kalendarza. We wtorek (25.08) warto będzie zwrócić uwagę na dane o bezrobociu w lipcu, które dopełnią zeszłotygodniowe odczyty. Złoty jednak najpewniej nadal będzie reagował głównie na czynniki zewnętrzne.
Europejska waluta w cieniu wzrostu gospodarczego
Zachęcająca poprawa nastrojów w sektorze przemysłowym wsparła zbiorczy PMI dla aktywności biznesowej w sierpniu. Potwierdza to, że gospodarka strefy euro utrzymuje w III kwartale umiarkowane tempo wzrostu. Jako że ponowny wzrost cen energii zaczyna być widoczny w raportach dotyczących inflacji CPI, sądzimy, że połączenie przyzwoitej aktywności i silniejszej presji cenowej przypieczętowują podwyżkę stóp procentowych EBC we wrześniu, z czym zgadzają się rynki. Tymczasem euro zyskuje na kolejnej fali wyprzedaży dolara, ponieważ rynki coraz bardziej surowym okiem patrzą na niemożliwą do utrzymania trajektorię zadłużenia w USA.
Amerykańska waluta niepodatna na naciski ze strony administracji
Drugorzędowe dane z USA ogólnie potwierdzają narrację o słabnącym popycie i presji inflacyjnej, co zdejmuje część presji z Fedu, by zdecydować się w przyszłym miesiącu na podwyżkę stóp procentowych. Biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę wyprzedzających publikacji od teraz do wrześniowego posiedzenia, sądzimy, że poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko i spodziewamy się braku zmian.
Naciski ze strony administracji Trumpa na utrzymanie niskich stóp procentowych w celu skonsumowania rosnącego długu przez inflację również będą działać przeciwko jastrzębiom w FOMC. Tymczasem dolar powrócił na drogę najmniejszego oporu prowadzącą w dół i niewiele wskazuje, by znalazł już swoje minimum.
Waluta Jego Królewskiej Mości
Sierpniowe wskaźniki PMI dla Wielkiej Brytanii pokazały miły dla oka wzrost aktywności biznesowej, któremu przewodzi sektor usługowy. Niemniej raporty z rynku pracy i dotyczące inflacji wysyłają nieco sprzeczne sygnały. Zgodnie z pierwszym brytyjski rynek pracy jest dość luźny, drugi zaś sugeruje niewielki wzrost presji cenowej. Utrzymuje się konsensus rynkowy, zgodnie z którym Bank Anglii na wrześniowym posiedzeniu nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych mimo wzrostu inflacji CPI, do czego również my się przychylamy.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
