Analitycy: Inflacja będzie spadać. Na koniec 2020 r. poniżej 2,5 proc., w 2021 poniżej 2 proc.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 września 2020, 12:47
inflacja ceny
<p>inflacja ceny</p>/ShutterStock
Inflacja będzie się dalej obniżać do poniżej 2,5 proc. na koniec 2020 i sporo poniżej 2,0 proc. w 2021 - prognozują analitycy Santander Banku Polska (SBP). Ocenili też, że spadek Indeksu PMI, to efekt osłabienia popytu krajowego.

Główny Urząd Statystyczny w szacunku flash podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2020 r. wzrosły o 2,9 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,1 proc.

Z kolei firma Markit podała we wtorek, że wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w sierpniu ukształtował się na poziomie 50,6 pkt. wobec 52,8 pkt. w lipcu.

Jak wskazali analitycy SBP, zgodnie ze wstępnym odczytem, inflacja w sierpniu spadła do 2,9 proc. rdr niewiele poniżej naszych prognoz oraz konsensusu rynkowego (3,0 proc. rdr). Ceny żywności spadły 1,1 proc. miesiąc do miesiąca, zgodnie z naszymi prognozami, ceny energii wzrosły 0,1 proc. mdm, a ceny paliw wzrosły 3,3 proc. mdm, więcej niż szacowaliśmy na podstawie obserwacji sytuacji na stacjach benzynowych.

Według nich, "zaskoczenie w dół" w dynamice CPI musi pochodzić z inflacji bazowej. "Uważamy, że inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii mogła spowolnić do 4,1 proc. rdr z lipcowego szczytu 4,3 proc. rdr. Prawdopodobnie dezinflacyjny wpływ wywołanego pandemią załamania popytu w końcu zaczął się materializować" - wskazali.

"Podtrzymujemy opinię, że inflacja będzie dalej się obniżać do poniżej 2,5 proc. na koniec 2020 i sporo poniżej 2,0 proc. w 2021" - podali.

Wskazali ponadto, że Indeks PMI dla polskiego przemysłu obniżył się w sierpniu do 50,6 z 52,8 w lipcu, dużo poniżej naszych i rynkowych oczekiwań (odpowiednio 53,0 oraz 52,9) ale także w sprzeczności z innymi dostępnymi ankietami dot. koniunktury gospodarczej (GUS, ESI), które wskazywały na dalszą poprawę nastrojów przedsiębiorstw w sierpniu.

W ocenie Piotra Bielskiego z SBP, Indeks uległ obniżeniu głównie na skutek słabości nowych zamówień. Podczas gdy spółki wciąż raportowały poprawę w popycie zewnętrznym, popyt krajowy słabł. "Presja na wzrost kosztów produkcji osiągnęła najwyższy poziom od 6 miesięcy, natomiast ceny wyrobów gotowych spadały. Ogólnie, ankieta uprawdopodabnia tezę, że po dynamicznym wzroście aktywności w pierwszej fazie odbicia od gospodarczego dołka, tempo ożywienia w kolejnych miesiącach będzie niższe" - wskazał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj