Analitycy banku spodziewają się szczytu inflacji w grudniu br. na poziomie 8,1%, a przeciętna inflacja w 2022 wyniesienie mniej niż 6,5%, zaś inflacja na koniec 2022 osiągnie 4,5% r/r. Ryzykiem dla scenariusza gospodarczego pozostają procesy cenowe. Zdaniem ekonomistów, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) może podnieść stopy procentowe o ok. 50-75 pb na początku 2022 r.

"Najbliższe kwartały będą okresem wciąż mocnych rocznych dynamik najważniejszych komponentów PKB. Nadal będą oddziaływać widoczne w poprzednich kwartałach efekty. Dalsza część przyszłego roku będzie jednak przynosić spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Spodziewamy się słabszego wzrostu konsumpcji. Efekty polockdownowego odreagowania zostaną skonsumowane w bieżącym i na początku przyszłego roku. Jednocześnie wzrost konsumpcji będzie ograniczany przez wyższą inflację. Przyspieszać mogą jednak inwestycje przedsiębiorstw. Poprawiać się będzie także kontrybucja wymiany handlowej ze względu na wygasanie efektów odbudowy zapasów. Zakładamy, że 2022 roku PKB wzrośnie o 4,5% wobec wzrostu o 5,4% w 2021 roku" - czytamy w "Kwartalnym raporcie ekonomicznym" BGK.

Reklama

Zdaniem ekonomistów, bilans ryzyka dla kreślonego scenariusza nie jest symetryczny i stoi po stronie słabszego wzrostu gospodarczego.

"Ryzykiem pozostają procesy cenowe i ich wpływ na nastroje gospodarstw domowych w kraju i na najważniejszych rynkach eksportowych. Dodatkowo konsumpcję może ograniczyć wyższa skala podwyżek stóp procentowych. Jednocześnie negatywne ryzyka będą ograniczane przez ewentualne zwiększenie skali stymulacji fiskalnej" - czytamy dalej.

W przypadku procesów inflacyjnych, bank ocenia, że od przełomu II i III kw. 2022 dynamika wzrostu cen będzie spowalniać w wyniku efektów bazy oraz "widocznego na części rynków stabilizowania się cen (paliw, część surowców żywnościowych)", a "dodatkowo w I i II kw. 2022 bardziej drastycznym zwyżkom CPI r/r zapobiegną efekty tarczy inflacyjnej".

Czynnikiem ryzyka dla inflacji w 2022 r. są ceny żywności, które mogą rosnąć, za sprawą wyższych cen nawozów (pochodna podwyżek cen gazu oraz sankcji i ceł nałożonych przez UE na Białoruś i Rosję) i droższych środków ochrony roślin (ograniczenie dostaw substancji aktywnych z Azji).

"Natomiast czynnikiem ryzyka w dół są ceny energii elektrycznej. W ich wypadku konieczne byłoby obniżenia presji na szybkie dochodzenia do neutralności energetycznej lub obniżenia jej kosztów (zmiany regulacyjne i podatkowe)" - czytamy w raporcie.

Ekonomiści BGK szacują, że po podwyżkach stóp procentowych o ok. 50-75 pb na początku przyszłego roku może nastąpić przerwa z m.in.uwagi na zmiany w składzie RPP i koniec kadencji prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP).

"Przed silniejszym zacieśnieniem monetarnym powstrzymywać RPP będzie prognozowane osłabienie inflacji po osiągnięciu przez nią szczytu w miesiącach zimowo-wiosennych. Jednocześnie skala dotychczasowych podwyżek stóp procentowych jest na tyle wysoka, że będzie odczuwalna dla gospodarstw domowych i ograniczy tempo wzrostu konsumpcji. Towarzyszyć temu będzie osłabienie popytu na kredyt hipoteczny" - podano w kwartalniku.

W raporcie wskazano na zmianę retoryki Rady w przypadku kursu złotego, która dotychczas nastawiona była na ochronę złotego przed nadmierną aprecjacją i zmieniła się w retorykę chroniącą przed nadmierną deprecjacją.

"Spodziewamy się, że oczekiwane z początkiem roku i kolejne podwyżki stopy referencyjnej będą stymulować umocnienie złotego. Słabnąca inflacja będzie skutkować zwiększeniem spreadu realnych stóp procentowych" - czytamy dalej.

"W konsekwencji na koniec przyszłego roku EURPLN ma szanse kształtować się poniżej 4,50. Niemniej zbyt głębokie zejście euro-złotego może prowadzić do ponownej zmiany retoryki Rady" - podsumowano.

(ISBnews)