Reklama

"Po zakończeniu głównego lockdownu w maju-czerwcu [2020] widzieliśmy z prof. Hardtem odbicie popytu stłumionego, widzieliśmy 100 mld zł oszczędności przymusowych i wiedzieliśmy, że w usługach szczególnie nastąpi silne odbicie konsumpcji. Tego, oczywiście, nie pokazywała projekcja marcowa, widzieliśmy odbicie popytu - a więc czynnik wewnętrzny, co nałożyło się na bariery podażowe - co jest komponentem zagranicznym. Ale, moim zdaniem, źródłem tej inflacji, która się rozkręciła można powiedzieć od czerwca - były czynniki zewnętrzne. W czerwcu złożyliśmy wniosek o podwyżkę stóp wobec braku zmian w komunikacji" - powiedział Gatnar podczas seminarium Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN, Rady Naukowej PTE oraz Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN nt. "Inflacja w Polsce – przyczyny i perspektywy".

Wskazał, że krótkoterminowe prognozy eksperckie banku centralnego lepiej pokazywały aktywność i procesy w gospodarce realnej niż projekcje.

"Z projekcjami mieliśmy rzeczywiście problem, ta ścieżka naszym zdaniem zawsze była zaniżona. Pomiędzy projekcjami dostawaliśmy prognozy eksperckie i one już bardziej zbliżone do realnych procesów. Tłumaczyłem to sobie tym, że projekcje są oparte na bazie modelowej. Prognozy ekspercie były bliższe prawdzie, krótkoterminowe, bo tylko na cztery kwartały" - powiedział Gatnar.

Ocenił, że celem RPP zgodnie ze strategią bezpośredniego celu inflacyjnego jest ograniczanie wzrostu cen, a nie bezrobocia.

Sześcioletnia kadencja Gatnara w RPP - powołanego do Rady przez Senat - kończy się 25 stycznia 2022 r.