Mimo wojny w Ukrainie kraje V4 są atrakcyjne dla inwestorów [RAPORT]

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
5 października 2022, 14:04
Grupa Wyszehradzka
<p>Grupa Wyszehradzka</p>/ShutterStock
Pomimo wojny w Ukrainie kraje V4 pozostają atrakcyjne dla inwestorów - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Według analityków wpływa na to m.in. tendencja do skracania łańcuchów dostaw oraz trend relokacji produkcji do państw podobnie myślących, tzw. friendshoring.

Skumulowana wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w państwach Grupy Wyszehradzkiej (V4) - Polski, Czech, Słowacji i Węgier - wyniosła na koniec 2021 r. 632 mld dolarów, z czego w Polsce sięgnęła 269 mld dol. - zwrócono uwagę w opublikowanym w środę raporcie PIE "Wpływ wojny w Ukrainie na bezpośrednie inwestycje zagraniczne w państwach V4".

Dodano, że napływ BIZ do Polski w 2021 r. w stosunku do przedpandemicznego 2019 r. wzrósł o 83 proc., co uplasowało nasz kraj na 5. miejscu w Europie i 18. na świecie.

Przypomniano, że pod względem napływu inwestycji typu greenfield, polegających na tworzeniu przedsiębiorstw od podstaw, Polska w 2020 r. zajęła 7. miejsce na świecie, przyciągając 4,66 razy więcej inwestycji tego typu niż sugerowałaby wielkość jej gospodarki.

"Wartość projektów typu greenfield ogłoszonych w państwach V4 w 2021 r. wyniosła 31 mld dol., co stanowi 18 proc. wszystkich projektów tego typu na terytorium Unii Europejskiej" – wskazano w raporcie.

Dominik Kopiński z PIE zauważył, że co najmniej od wybuchu pandemii obserwuje się przyspieszenie procesu zmian w gospodarce światowej. "Z perspektywy Europy, w tym państw V4, do korzyści płynących z tych zmian można zaliczyć napływ nowych inwestycji w wyniku reshoringu i nearshoringu" - wyjaśnił analityk cytowany w środowej informacji.

Kopiński zaznaczył, że firmy od wybuchu pandemii sygnalizują chęć przenoszenia produkcji bliżej klienta (nearshoring) lub do kraju pochodzenia inwestora (reshoring, backshoring) w celu uniknięcia ryzyka odcięcia od kluczowych komponentów i surowców.

"Rosyjska inwazja postawiła pod znakiem zapytania los inwestycji zagranicznych w Rosji i Ukrainie o łącznej wartości blisko 500 mld dol." - wskazał. Ocenił, że część z tych projektów "może znaleźć bezpieczną przystań w państwach Europy Środkowej".

Wśród zalet Polski jako miejsca lokowania lub relokacji inwestycji autorzy raportu wymienili: stabilność polityczno-gospodarczą zapewnianą przez członkostwo w NATO i UE, relatywnie niskie koszty pracy, wykwalifikowaną siłę roboczą, dobre skomunikowanie z rynkami Europy Zachodniej oraz rozwiniętą bazę poddostawców.

"Ogłoszone na początku lipca duże inwestycje w Polsce mogą świadczyć o końcu okresu wstrzymywania inwestycji z powodów bezpieczeństwa. Teraz kluczowym aspektem wpływającym na decyzję o lokalizacji BIZ w Europie Środkowej będzie ocena sytuacji makroekonomicznej" - stwierdził Kopiński. Wyjaśnił, że o miejscu dokonywanych inwestycji w Europie będą przesądzać przede wszystkim: dostęp do taniej energii, dostępność wykwalifikowanych pracowników oraz inflacja.

W raporcie zwrócono uwagę, że w pierwszych tygodniach inwazji Rosji na Ukrainę awersja do ryzyka wśród inwestorów zagranicznych zlokalizowanych w Europie Środkowej znacząco wzrosła. W związku z prawdopodobieństwem rozlania się konfliktu państwa V4 były postrzegane jako obszar podwyższonego ryzyka. Potencjalni inwestorzy wstrzymywali inwestycje, lokowali je w innych miejscach lub z nich rezygnowali. W miarę upływu czasu działalność inwestorów zagranicznych unormowała się.

"Inwestorzy obecni na rynkach regionu podejmują działania dostosowawcze i po okresie początkowej niepewności deklarują gotowość angażowania nowych środków" - wskazano. Dodano, że państwa V4 "wyróżniają się niskimi kosztami pracy w powiązaniu z relatywnie wysoką wydajnością, znacznymi zasobami wykwalifikowanej kadry, dobrą infrastrukturą oraz stabilnością otoczenia biznesowego".

"Na rosnącą atrakcyjność gospodarek V4 wpływa również trend skracania łańcuchów dostaw zapoczątkowany jeszcze przed pandemią, a w przyszłości prawdopodobnie coraz wyraźniejszy trend relokacji produkcji do państw +podobnie myślących+ (friendshoring)" - stwierdzono.

Według analityków korporacje międzynarodowe obecnie częściej uwzględniają w swoich kalkulacjach bezpieczeństwo, a nie tylko efektywność kosztową.

W raporcie przeanalizowano też dynamikę BIZ w Europie Środkowej w okresie pandemii. "Efekty pandemii w państwach V4 okazały się dość niejednorodne, ale największe spadki można było obserwować w pierwszych miesiącach 2020 r." - stwierdzono.

Analitycy zaznaczyli, że na tle regionu wyróżnia się Polska, która w 2020 r. przyjęła o 321 mln dol. więcej inwestycji niż rok wcześniej, a w 2021 r. wartość BIZ wzrosła o 79 proc. wobec 2020 r. i o 83 proc. w stosunku do okresu sprzed pandemii.

"Polska wyróżnia się także pod względem transakcji fuzji i przejęć, które w 2021 r. opiewały na 2,4 mld dol. (99 transakcji), co stanowi 122-proc. wzrost w stosunku do okresu przed pandemią" – podsumował Dominik Kopiński z PIE. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj