Rafał Trzaskowski przebywa w sobotę na Warmii i Mazurach. Rano był w Olsztynie. Potem odwiedził Biskupiec i Mikołajki. Na koniec dnia spotkał się z mieszkańcami Ełku.

"Zawetuję każdą ustawę, która będzie chciała podwyższyć wiek emerytalny, zawetuję każdą ustawę, która będzie chciała likwidować 500 plus. Dlatego, że wyciągamy wnioski z tego, co mówią nam obywatele i my mamy odwagę przyznać, że po prostu słuchamy i nawet jesteśmy w stanie zmienić zdanie" - mówił na wiecu Trzaskowski.

Trzaskowski zapewnił w Ełku, jak zostanie wybrany na prezydenta nie zniesie świadczenia 500 plus. "Tak, będziemy bronili 500 plus, ale 500 plus nie wystarczy. Potrzebne są inwestycje tu i teraz. Potrzebne są inwestycje samorządowe oraz regionalne, bo to samorządowcy, tak jak wasz prezydent wiedzą jak najlepiej wydawać pieniądze" - powiedział do zebranych Trzaskowski.

Kandydat na prezydenta Koalicji Obywatelskiej jeszcze raz podkreślił, że w każdym mieście musi powstać Lokalne Centrum Rozwoju. Takie centrum ma kosztować 30 mln zł. To samorządowcy mają zdecydować, co tam będzie się mieściło.

"Takich inwestycji nam trzeba. Inwestycji, które będą generować miejsca pracy od razu, dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Na to się właśnie nastawiamy" - dodał Trzaskowski.

Reklama

Trzaskowski: Głosowałem przeciw obniżeniu wieku emerytalnego, ale mam odwagę zmienić zdanie

"Jasno mówię o tym, że zawetuję każda ustawę, która będzie chciała podwyższyć wiek emerytalny, zawetuję każdą ustawę, która będzie chciała zlikwidować 500 plus, dlatego, że wyciągamy wnioski z tego, co mówią nam obywatele, mamy odwagę przyznać, że po prostu słuchamy i mamy odwagę zmienić zdanie"- powiedział kandydat.

"Chcę wyjaśnić jedno nieporozumienie - w 2012 r. ja nigdy nie głosowałem za podwyższeniem wieku emerytalnego, natomiast rzeczywiście cztery lata temu było głosowanie o obniżeniu wieku emerytalnego i wtedy zagłosowałem przeciw" - przyznał.

"Ale powiem wam jedno - ja umiem wyciągać wnioski i słuchać obywateli" - stwierdził Trzaskowski.

"Jeśli dziś ktoś chce mnie z tego rozliczać, to ja chcę się zapytać, czy telewizja publiczna i wszyscy inni będą rozliczać pana prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie pomógł frankowiczom, że nie ma kwoty wolnej od podatku, czy że nie ma również emerytury wolnej od podatku" - pytał.

"Niespełnionych obietnic też mamy dość" - dodał kandydat KO.

Wcześniej w sobotę w Sorkwitach na Mazurach Trzaskowski był pytany o stanowisko w sprawie wieku emerytalnego, ponieważ "cztery lata temu jako poseł głosował przeciwko obniżeniu tego wieku".

"Cztery lata temu nie byłem posłem" - powiedział wtedy Trzaskowski i zaznaczył, że dzisiaj trzeba się wsłuchać w to, co mówią obywatele.

Po zakończeniu konferencji prasowej Trzaskowski rozmawiał chwilę ze swoimi sztabowcami; po chwili podszedł do mikrofonu i oświadczył, że chce skorygować swoją wypowiedź dotyczącą wieku emerytalnego, "bo dzisiaj trzeba korygować wszystko".

"Cztery lata temu byłem posłem i to bardzo dumnym, ale nie głosowaliśmy wtedy podwyższenia, ani obniżenia wieku emerytalnego" - powiedział Trzaskowski.

W sobotę do deklaracji Trzaskowskiego związanych z wiekiem emerytalnym odniósł się w Grajewie na Podlasiu prezydent Andrzej Duda. Powiedział m.in., że Trzaskowski zagłosował przeciw ustawie obniżającej wiek emerytalny.

"Dziś mówi, że nie podpisałby ustawy podwyższającej ten wiek, ale nie wierzcie, bo są dwa wyjścia: albo kłamie, albo jest niezrównoważony, skoro zmienia zdanie z dnia na dzień" - mówił obecny prezydent.

"Chcę państwa ostrzec, bo jeden z moich konkurentów, który zresztą głosował przeciwko ustawie obniżającej wiek emerytalny, kiedy był posłem, przeciwko mojej ustawie, którą ja państwu obniżałem wiek emerytalny on głosował (...) mówię o Trzaskowskim, ówczesnym pośle PO" - mówił prezydent.

Jak kontynuował Duda, kiedy wiek emerytalny był podnoszony, Trzaskowski był w Parlamencie Europejskim, ale "zawsze i wielokrotnie wypowiadał się, że jest zwolennikiem tego rozwiązania". "A kiedy ja powiedziałem, że będę wiek emerytalny obniżał i podjąłem w tym kierunku działania, to on mówił, że to jest dla Polski katastrofa i to jest niweczenie wysiłku modernizacyjnego" - wskazał.

"Nazwał to modernizacją Polski, że podwyższono ludziom wiek emerytalny. Czy państwo sobie to wyobrażacie? Jeżeli tak mają wyglądać rządy i tak ma wyglądać modernizacja, to ja jednak proponuję, żeby oni modernizowali gdzie indziej" - powiedział Duda.

Starający się o reelekcję prezydent Duda, podczas spotkania z mieszkańcami Grajewa (woj. podlaskie) podkreślał, że zobowiązał się obniżyć wiek emerytalny. "Złożyłem odpowiedni projekt i ten wiek emerytalny został obniżony. Dzisiaj macie państwo prawo przejścia na emeryturę - mężczyźni w wieku 65 lat, kobiety 60 lat" - mówił do zgromadzonych.