Szef klubu KO o projekcie ws. wyborów w pandemii: Kaczyński zaczyna bawić się w sędziego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 października 2022, 19:14
Borys Budka
<p>Borys Budka</p>/Agencja Wyborcza.pl
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaczyna bawić się w sędziego - tak szef klubu KO Borys Budka odniósł się do projektu PiS ws. legalności działań samorządowców podczas wyborów prezydenckich 2020 r. Jeżeli ktoś złamał prawo, to sąd jest od tego, by go skazać, a nie Kaczyński, by go uniewinnić - dodał.

W czwartek grupa posłów PiS złożyła w Sejmie o legalności działań organów gminy zaangażowanych w organizację wyborów prezydenckich w 2020 r.

Projekt zakłada, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który w czasie stanu epidemii przekazał Poczcie Polskiej spis wyborców w związku z wyborami prezydenckimi w 2020 r. nie popełnił przestępstwa; trwające postępowania w takich sprawach mają być umorzone, a zapadłe wyroki zatarte.

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, jest on odpowiedzią na "kształtowanie się linii orzeczniczych, które opierają się na redukcyjnej i formalistycznej wykładni dokonywanej przez wojewódzkie sądy administracyjne oraz niektóre sądy powszechne". "Sądy te, bez wyraźnych podstaw prawnych ku temu, orzekały o przekroczeniu uprawnień przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, którzy przekazywali spis wyborców w danej gminie, zawierający dane osobowe tych wyborców operatorowi wyznaczonemu do wykonania czynności technicznych w związku z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej w 2020 roku" - podkreślono.

Do tego projektu odniósł się w czwartek w rozmowie z dziennikarzami szef klubu KO Borys Budka, który ocenił, że prezes PiS Jarosław Kaczyński "zaczyna się bawić w sędziego".

"Jeżeli ktoś złamał prawo, to sąd jest od tego, by go skazać, a nie Kaczyński, by go uniewinnić" - oświadczył Budka. Jego zdaniem, nie było podstawy prawnej, by samorządowcy przekazywali spisy wyborców Poczcie Polskiej, co wynikało także z opinii prawnych, którymi dysponowali premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier i szef MAP Jacek Sasin, którzy odpowiedzialni byli za organizację wyborów korespondencyjnych.

"Kaczyński chce nagradzać za łamanie prawa, nie pierwszy i nie ostatni raz. (...) Niektórzy samorządowcy, pod naciskiem władzy, przekazywali dane Poczcie Polskiej; dzisiaj Kaczyński w sposób absolutnie niezgodny z konstytucją chce bronić swoich ludzi" - mówił Budka.

Autor: Mikołaj Małecki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj