Jak powiedziała Blanka Chmurzyńska-Brown, przykładem złej regulacji jest między innymi nowelizacja unijnej tzw. dyrektywy ściekowej, wprowadzająca konieczność uruchomienia w krajach UE czwartego stopnia oczyszczania ścieków.
Dyrektywa ściekowa i wadliwe wyliczenia
– Wszyscy chcemy pić czystą wodę. Komisja Europejska przypisała 80% kosztów zaawansowanego oczyszczania ścieków branży farmaceutycznej i kosmetycznej. Ponadto, dyrektywa jest niezgodna z zasadą „prawdziwy zanieczyszczający płaci”. Przypisuje zanieczyszczenia sektorom, a nie substancjom, a naszej branży 26% tego obciążenia, a faktyczny wkład szacowany jest nawet poniżej 2%.
Gdyby dyrektywa weszła w życie, branża kosmetyczna zamiast inwestować np. w innowacje, które zwiększyłyby jej konkurencyjność na globalnych rynkach, byłaby zmuszona wykładać środki na realizowanie zmian wynikających z tej regulacji.
Co i od kogo trafia do ścieków
Blanka Chmurzyńska-Brown zwróciła również uwagę, że autorzy dyrektywy przypisali branży kosmetycznej wprowadzanie do ścieków szkodliwych substancji, które wprowadzają inne sektory. W ocenie skutków regulacji Komisja Europejska przypisuje branży kosmetycznej takie substancje jak permetryna, mimo że nie jest ona stosowana w produktach kosmetycznych, lecz w biocydach i pestycydach. Innym przykładem jest kofeina.
– Codziennie pijemy kawę, a fusy trafiają do ścieków. I proszę sobie wyobrazić, że zanieczyszczenia powstające z kofeiny zostały w całości przypisane sektorowi kosmetycznemu, gdzie kofeina jest stosowana w kosmetykach w śladowych ilościach – wskazała.
Przedstawicielka L'Oréal przypomniała, że europejski sektor kosmetyczny przynosi duże wpływy do budżetu UE wynoszące 180 mld euro i generuje blisko 30 mld euro eksportu, a tym samym zapewnia 3,5 mln miejsc pracy w całym łańcuchu wartości.
– To jest filar gospodarki europejskiej – podkreśliła.
Bardzo ważną rolę odgrywa na tym rynku Polska jako 5 rynek UE, 9 eksporter globalnie, drugi najszybciej rozwijający się europejski przemysł kosmetyczny. Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
ewes