Szef MSWiA Marcin Kierwiński zostaje na stanowisku
Posłowie w środę odrzucili wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego złożony przez posłów PiS.
Za dymisją ministra głosowało 202 posłów, przeciw było 232 posłów, a 1 poseł wstrzymał się od głosu.
W jego obronie stanął m.in. Donald Tusk. - Wielu z was kiedy przychodzi czas odpowiedzialności, ucieka od odpowiedzialności, do europarlamentu, na Węgry, do Stanów Zjednoczonych. Minister Kierwiński kiedy został europarlamentarzystą, został wezwany przez ojczyznę w potrzebie i po kilku miesiącach nie patrzył na przywileje, które dla was są główną podnietą i główną motywacją działania publicznego i wrócił bez chwili wahania pomóc powodzianom - mówił.
Burzliwa debata w Sejmie
Przedstawiciel wnioskodawców poseł PiS Andrzej Śliwka podsumowując uzasadnienie wniosku o wyrażenie wotum nieufności ocenił, że obecność Kierwińskiego na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji jest "symbolem degradacji instytucji, które powinny być oazą profesjonalizmu, a nie areną dla partyjnych rozgrywek i niekontrolowanych kryzysów".
- Nie można budować bezpieczeństwa narodowego na fundamencie amatorszczyzny i doraźnych działań, które w istocie są tylko maskowaniem systemowej niewydolności, nieudolności - mówił. Zwracając się do Kierwińskiego stwierdził, że jego obecność na ministerialnym fotelu jest "zaprzeczeniem słowa służba".
Zbigniew Konwiński (KO) zwracając się do posłów PiS stwierdził, że przez 8 lat ich rządów, funkcjonariusze policji modlili się, żeby już odeszli. - Policjanci doskonale pamiętają, że to wasz komendant główny tak bawił się granatnikiem, że zdewastował Komendę Główną [Policji-red.] - przypomniał.
Rząd koalicji 15 października odziedziczył po PiS bałagan w MSWiA. Bałagan przykrywany jedynie nachalną propagandą - dodał.
Poseł Lewicy Arkadiusz Sikora przypomniał, że to za rządów PiS doszło do największego upolitycznienia służb po 1989 roku. - Funkcjonariusze byli wysyłani przeciwko kobietom protestującym na ulicach. Policja była wykorzystywana wobec uczestników Strajku Kobiet, wobec pokojowych demonstracji. Wy chcecie mówić nam o demokracji? - pytał.
Wcześniej posłowie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych po ponad 3-godzinnej debacie negatywnie zaopiniowali wniosek o wotum nieufności. Za negatywnym zaopiniowaniem głosowało 19 osób, a przeciw 13 osób.
Kierwiński do posłów PiS: jesteście realnym zagrożeniem dla polskiego bezpieczeństwa
W swojej obronie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński stwierdził, że koalicja rządząca od prawie 3 lat ratuje polską policję, którą PiS wpędził do bagna.- Dziś policjanci nie muszą obawiać się o to, że będą agencją ochroniarską pana posła Kaczyńskiego, dziś nikt im nie każe ciąć konfetti, bo dziś nikt nie będzie zmuszał ich do politykierstwa, bo dziś mogą normalnie pracować - grzmiał z mównicy sejmowej.
- Tak, wróciły czasy przestrzegania prawa. Wiem, że wam się to nie podoba, wiem że się boicie tego, wiem że uważacie, że jak będzie stosowane polskie prawo, to wielu z was pójdzie siedzieć, ale tak, wróciły czasy przestrzegania polskiego prawa i będziecie musieli z tym żyć - zwracał się do posłów PiS Kierwiński.
Szef MSWiA ocenił, że działalność Prawa i Sprawiedliwości przez 8 lat ich rządów w resorcie to było "jedno wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". - Dzisiaj idziecie dalej tą drogą. Jesteście realnym zagrożeniem dla polskiego bezpieczeństwa - mówił.
Kosiniak-Kamysz do polityków PiS: zdrada munduru to wasz głos przeciwko pieniądzom SAFE dla policji, Straży Granicznej, SOP
Podczas debaty głos zabrał także wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który ocenił, że we wniosku PiS znajdują się same brednie.
Zacznę od granicy, bo to jest obłuda i szczere kłamstwo, które wygłaszacie w każdej chwili, ponieważ zastaliśmy płot na granicy polsko białoruskiej, a nie skuteczną zaporę. Nielegalni imigranci w ciągu 20 sekund byli w stanie sforsować ten płot i przekroczyć granicę. Do takich prób w 2023 roku dochodziło ponad 25 tysięcy razy. Dzisiaj, gdy ministrem spraw wewnętrznych i administracji jest Marcin Kierwiński, prób nielegalnego przekroczenia granicy było w 2026 roku 214, ale żadna nie była skuteczna - wymieniał.
Kosiniak-Kamysz zwrócił się także bezpośrednio do posłów PiS.- Wiecie czym jest zdrada munduru? Zdrada munduru to było jak głosowaliście przeciwko pieniądzom SAFE dla policji, Straży Granicznej, SOP. Zdrada munduru to było weto pana prezydenta Nawrockiego przeciwko Straży Granicznej, policji i SOP-owi - wymieniał.
Poparcie dla wniosku PiS wyrazili natomiast przedstawiciele Konfederacji, Konfederacji Korony Polski i Razem. Poseł tego ostatniego ugrupowania Maciej Konieczny ocenił, że choć we wniosku jest masa durnych i powielających prawicową fiksację stwierdzeń, to stawia kilka ważnych pytań.
- To, że uzasadnienie jest durne, nie oznacza, że należy bronić ministra Kierwińskiego. Powody dla jego odwołania są i to poważne. Po pierwsze - obrona cywilna: brak należytej liczby schronów, szczątkowe szkolenia dla ludności cywilnej - wymieniał.
Główne zarzuty dla Kierwińskiego? Dywersja na kolei i fałszywe zgłoszenia do służb
Pod wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec Kierwińskiego podpisało się 79 posłów Prawa i Sprawiedliwości. W uzasadnieniu wniosku o wotum nieufności posłowie PiS podkreślili, że Kierwiński „ponosi polityczną odpowiedzialność za poważne osłabienie sprawności państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego, za utratę zaufania do służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych i administracji oraz za model zarządzania, który w kolejnych kryzysach okazywał się reaktywny, spóźniony ii podporządkowany bieżącej komunikacji politycznej oraz wyłącznie interesom jego formacji politycznej”.
W okresie politycznej odpowiedzialności ministra Marcina Kierwińskiego państwo wielokrotnie było zaskakiwane przez zdarzenia, przed którymi powinno umieć się zabezpieczać: akty dywersji na kolei, chaos na granicy zachodniej, powtarzające się fałszywe alarmy uruchamiające działania służb wobec osób publicznych, kryzysy w policji, patologie dyscyplinarne oraz niewydolność pomocy po powodzi – wymieniają.
Najwięcej miejsca w uzasadnieniu posłowie PiS poświęcają fałszywym alarmom i działaniom służb. Wśród nich wymieniają interwencję w miejscu zamieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego po nieprawdziwym alarmie czy fałszywe zgłoszenia i interwencje w budynkach Telewizji Republika i wPolsce24.
Posłowie PiS krytycznie odnieśli się do działań podjętych przez Marcina Kierwińskiego po powodzi w 2024 roku. Autorzy wniosku zwrócili uwagę na opóźnienia w przekazywaniu wsparcia finansowego dla poszkodowanych oraz przeciągające się prace związane z odbudową zniszczonych terenów. Ich zdaniem reakcja władz była zbyt późna i niewystarczająca, a mechanizmy zarządzania kryzysowego nie funkcjonowały w sposób skuteczny.
To nie pierwszy wniosek o wotum nieufności dla szefa MSWiA
W trwającej kadencji Sejmu posłowie Prawa i Sprawiedliwości już raz próbowali odwołać ministra spraw wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego. W kwietniu 2024 roku złożyli wniosek o wyrażenie wotum nieufności zarzucając szefowi MSWiA m.in. polityczną odpowiedzialność za zamieszki podczas protestu rolników, który odbył się 6 marca br. w Warszawie.
Ostatecznie w głosowaniu, w którym wzięło udział 428 posłów, wniosek został odrzucony. Przeciw zagłosowało 240 posłów, za było 188, nikt nie wstrzymał się od głosu.
