Czy dojdzie do rozłamu w Zjednoczonej Prawicy? Taki plan jest gotowy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 marca 2024, 07:30
Jarosław Kaczyński
Wbrew oczekiwaniom nawet części swojego środowiska prezes Kaczyński poradził sobie z przesłuchaniem przed komisją/PAP
Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego przed komisją śledczą ds. Pegasusa było przedstawieniem, na które czekał polski polityczny świat. 

Oglądanie wyniosłego i niedostępnego prezesa Prawa i Sprawiedliwości, odpytywanego przez posłów rządzącej koalicji, to w końcu nie lada gratka. Politycy, którzy doszli do władzy 15 października, liczyli na kompromitację Kaczyńskiego. Mieli nadzieję, że lider obecnej opozycji nie wytrzyma ciśnienia, że da się wyprowadzić z równowagi i wybuchnie w swoim stylu. Nic takiego się nie wydarzyło. Było wręcz odwrotnie. Prezes nie tylko „ustał” (jak się mówi w języku polityki) to przesłuchanie, ale też zdołał wytrącić z równowagi posłów obozu rządzącego, którzy mieli tego dnia triumfować. Ostatecznie zostało im wypomniane, że Kaczyński nie złożył przysięgi.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj