Minister zdrowia: Polacy słabo reagują na kolejne programy profilaktyczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 października 2021, 11:31
Adam Niedzielski
<p>Minister zdrowia Adam Niedzielski</p>/PAP
Polacy słabo reagują na kolejne programy profilaktyczne. Wskaźniki uczestnictwa w różnych programach publicznych, których jest ponad 20, są najniższe w Europie – powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski.

Od wtorku do środy odbywa się w Warszawie Kongres 590. Podczas imprezy odbywają się dyskusje m.in o zdrowiu. Minister zdrowia Adam Niedzielski wziął udział w panelu zatytułowanym "Mam wpływ na swoje życie i zdrowie".

Niedzielski zapytany był m.in. o to, jak Polacy reagują na oferowane przez państwo kolejne programy profilaktyczne.

"Słabo reagują, niestety. To jest bardzo smutna refleksja, ale reagują bardzo słabo, bo te wskaźniki przesiewowe – one się tak fachowo nazywają – czyli uczestnictwa Polaków w różnych programach, a tych programów publicznych jest co najmniej powyżej dwudziestu – to są wskaźniki najniższe w Europie" – powiedział szef resortu zdrowia.

W jego ocenie w dużej części wynika to z tego, że w Polsce dbanie o zdrowie utożsamia się z medycyną naprawczą, czyli z pójściem do lekarza, do szpitala, z wykonaniem konkretnego badania, a niekoniecznie z tym, co – w ocenie ministra – w znaczącej części decyduje o zdrowiu, czyli stylem życia i profilaktyką.

"Każde zwrócenie uwagi na to, że nie działamy tylko w logice medycyny naprawczej, ale w dbaniu właśnie o swoje zdrowie w takim szerszym pojęciu ma ogromne znaczenie" – mówił Niedzielski, zwracając się do prezes PZU Życie SA Aleksandry Agatowskiej, która poinformowała w czasie trwania panelu o upublicznieniu raportu "Masz wpływ na swoje życie".

Niedzielski przekonywał, że należy dbać o siebie. "Czy idziemy po tabletkę, czy robimy pewien wysiłek – większość ludzi wybiera tabletkę i to nie jest dobry wybór, bo to jest wybór, który utwierdza nas w byciu w tym stanie zdrowia, niekoniecznie dobrym, w którym się znaleźliśmy" – zaznaczył.

W jego ocenie wprowadzona przez rząd opłata cukrowa jest doskonale działającym instrumentem, bo konsumpcja napojów wysokosłodzonych, gazowanych, bardzo się zmniejszyła.

"Niektórzy się nawet śmieją, że cola stała droższa od małpki" – dodał Niedzielski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj