Gdy w 2014 r. Geissler wydała książkę, Amazon zaczął właśnie powoli wchodzić do Polski. Jego pierwsze centra dystrybucyjne powstały w specjalnych strefach ekonomicznych pod Wrocławiem i Poznaniem. Dziś jest ich więcej, bo doszły wielkie hale pod Łodzią, Szczecinem oraz na Śląsku. Szacuje się, że dla giganta pracuje w Polsce od 16 tys. do 30 tys. osób.

Nie ulega wątpliwości, że ta rozbudowa miała cel – było nim osłabienie pozycji pracowników niemieckiego oddziału Amazona. Logistyka to inna branża niż przemysł. Wysyłkowy gigant nie może sobie pozwolić na pełną relokację do miejsc, gdzie siła robocza jest nieporównywanie tańsza. W końcu większość kupujących jest tu – w Europie Zachodniej – a zamawiane towary trzeba im szybko dostarczyć. Stąd wybór padł na nasz kraj – jest tańszy, położony w centrum Europy i połączony coraz lepszą siecią dróg z niemieckim rynkiem matką.

Źródło nieznane

Heike Geissler, „Praca sezonowa. Miesiąc w Amazonie”, przeł. Elżbieta Kalinowska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020