W ocenie australijskiego premiera "nowe prawo o bezpieczeństwie (państwowym) w Hongkongu w fundamentalny sposób zmieniło sytuację", co uniemożliwia honorowanie obowiązującej dotąd australijsko-hongkońskiej umowy o ekstradycji. Uzasadnione są obawy o bezpieczeństwo obywateli Hongkongu, którzy zgodnie z chińskim prawem o bezpieczeństwie mogą być teraz wysyłani do aresztów śledczych w Chinach kontynentalnych - zauważa Reuters.

"Wielu obywateli Hongkongu zaczyna się zapewne rozglądać za nowym miejscem do życia, gdzie w pełni mogliby wykorzystać swoje umiejętności i wiedzę, przenosząc tam swoje firmy" - powiedział też Morrison.

Premier Australii zapowiedział szeroki program pomocy dla obywateli Hongkongu, którzy już znajdują się na terytorium australijskim. Studenci z Hongkongu, którzy przybyli do Australii na wizach studenckich, po uzyskaniu dyplomu mogą pozostawać w Australii legalnie przez pięć lat, z możliwością wystąpienia o prawo stałego pobytu w tym kraju - wyjaśnił Morrison. To samo dotyczy osób, które pracują w Australii w oparciu o czasowe zezwolenie na pracę - dodał.

W ocenie australijskiego rządu w kraju przebywa 10 tys. obywateli Hongkongu, którzy będą mogli skorzystać z nowych możliwości.

"Pięcioletnie wizy będą też wydawane w przyszłości tym obywatelom Hongkongu, których kwalifikacje odpowiadają kryteriom wyznaczonym przez służby migracyjne jako najbardziej pożądane" - zaznaczył Morrison.

Reklama

Oprócz zaoferowania mieszkańcom Hongkongu możliwości osiedlenia się w Australii, władze w Canberze są również żywotnie zainteresowane relokacją międzynarodowych instytucji finansowych, które do tej pory znajdowały się w Hongkongu. Agencja Reutera pisze, że trwają rozmowy z kierownictwem czołowych firm na rynku usług finansowych w Hongkongu w tej sprawie. Australijczycy obiecują sektorowi usług finansowych cały szereg ułatwień wizowych, a także podatkowych, które ułatwiłyby przeprowadzkę personelu firm do Australii.

"Chcemy, by spojrzeli z zainteresowaniem na Australię, przeprowadzili się do nas i tu rozkręcili biznes" - oświadczył australijski minister ds. imigracji i obywatelstwa Alan Tudge.

Wraz z ułatwieniami dla mieszkańców Hongkongu władze Australii ogłosiły też w czwartek szereg zaleceń dla swoich obywateli. Zaapelowano, by osoby pracujące w byłej brytyjskiej kolonii "rozważyły, czy rzeczywiście muszą pozostawać w Hongkongu". Jeśli zaś chodzi o turystów, powinni przemyśleć, "czy rzeczywiście muszą się tam (do Hongkongu) udać" - zaznaczono w komunikacie MSZ.

Ocenia się, że w Hongkongu pracuje obecnie ok. 100 tys. Australijczyków.

Morrison zapewnił w czwartek, że o zapowiadanych krokach uprzedził zarówno władze w Pekinie, jak i administrację w Hongkongu.

Także władze Nowej Zelandii zamierzają poddać rewizji umowy dwustronne zawarte wcześniej z władzami Hongkongu. Chodzi przede wszystkim - jak podkreślono w wydanym w czwartek oświadczeniu - o umowę o ekstradycji, o przepisy dotyczące kontroli strategicznych towarów wysyłanych na rynek w Hongkongu oraz o kwestie związane z podróżowaniem.

"Decyzja Chin o przyjęciu nowego prawa o bezpieczeństwie narodowym gruntownie wpłynęła na warunki międzynarodowego zaangażowania w tym regionie" - zaznaczył w oświadczeniu minister spraw zagranicznych Winston Peters.

30 czerwca Chiny kontynentalne przyjęły i natychmiast wprowadziły w życie ustawę dotyczącą bezpieczeństwa narodowego w Hongkongu, który ChRL przejęła od Wielkiej Brytanii w 1997 r. obiecując zachowanie przez 50 lat ustrojowego status quo.

Rząd ChRL powołał też Erica Chana, dyrektora kancelarii szefowej władz Hongkongu Carrie Lam, na sekretarza generalnego komitetu bezpieczeństwa państwowego. Komitet ten ma być nadzorowany przez Centralny Rząd Ludowy ChRL i przed nim odpowiadać. Wśród zadań tej nowej instytucji wymieniono zbieranie informacji wywiadowczych, walkę z infiltracją, prowadzenie dochodzeń i innych operacji w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu. Po raz pierwszy w regionie będą mogli działać agenci bezpieczeństwa komunistycznych Chin.

Nowe chińskie prawo przewiduje m.in. kary dożywotniego więzienia za działalność wywrotową, separatystyczną i terrorystyczną oraz zmowę z zagranicznymi siłami. Według władz przepisy były konieczne, by ustabilizować sytuację w regionie, ale opozycja i wielu zachodnich komentatorów ocenia je jako kres wolności i praworządności, które wyróżniały Hongkong na tle Chin kontynentalnych. (PAP)

mars/ akl/