W uzasadnieniu swej decyzji nepalska prezydent zaznaczyła, że ani wywodzący się z tej samej co ona zjednoczonej, marksistowsko-leninowskiej Komunistycznej Partii Nepalu (KPN-z) premier Khadga Prasad Oli, ani lider opozycji, czyli Sher Bahadur Deuba, stojący na czele Kongresu Nepalskiego (KN), nie mają wystarczającego poparcia w Izbie Reprezentantów, by można im powierzyć sformowanie nowego gabinetu.

W rozporządzeniu wskazano, że wybory parlamentarne odbędą się w dwóch turach 12 i 19 listopada.

"Już po raz drugi w ciągu ostatnich pięciu miesięcy na wniosek premiera Oliego ogłaszane jest rozwiązanie parlamentu" - pisze w sobotę w komentarzu redakcyjnym dziennik "The Katmandu Post". "Po raz pierwszy premier doprowadził do rozwiązania parlamentu 20 grudnia ub.r. Tamta decyzja wywołała falę niepewności w kraju i masowe protesty" - zaznacza gazeta przypominając, że zapowiedziane na 30 kwietnia i 10 maja wybory parlamentarne nie odbyły się, ponieważ Sąd Najwyższy uznał dekret prezydencki w tej sprawie za niezgodny z konstytucją.

"Werdykt Sądu ożywił jednak trwający od wielu miesięcy konflikt między premierem Olim i liderem maoistów, współprzewodniczącym partii, Prachandą (wł. Pushpa Kamal Dahal), w rezultacie czego w partii doszło do rozłamu, który pogłębił jeszcze zamieszanie na scenie politycznej" - zaznacza "The Katmandu Post". Samodziele rządy frakcji wiernej premierowi okazały się niemożliwe.

Tym bardziej, że w kraju targanym trudnościami gospodarczo-społecznymi wywołanymi epidemią koronawirusa narasta krytyka wobec rządów komunistów.

Decyzja o rozwiązaniu Izby Reprezentantów została ogłoszona o godz. 2 nad ranem czasu lokalnego. W dokumencie wskazano na artykuł 76 ustęp 7 ustawy zasadniczej jako podstawę dla decyzji o rozwiązaniu Izby reprezentantów.