"Tylko 44 proc, spośród cudzoziemców przebywających w ośrodkach złożyło wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium Polski" - podała Straż Graniczna.

Jak wyjaśniła rzeczniczka SG ppor. Anna Michalska, "wszystkie ośrodki Straży Granicznej są strzeżone, gdyż przebywają w nich osoby, które nielegalnie dostały się na terytorium Polski. Osoby, które legalnie się dostają i składają wnioski o ochronę międzynarodową są w otwartych ośrodkach".

Reklama

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński przekazał podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu, że "95 proc. ludzi, którzy próbują przekroczyć polską granicę (z Białorusią – PAP) jest zatrzymywanych na linii granicznej". "Od początku roku 11,5 tys. osób szturmowało naszą granicę. Zdecydowana większość została zatrzymana na linii granicznej i niewpuszczona do Polski" - wskazał.

Szef resortu spraw wewnętrznych poinformował również, że 10 tys. osób zostało zatrzymanych na linii granicznej, a 1,5 tys. zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla uchodźców.

Sejm zgodził się w czwartek wieczorem na przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni na części obszaru województw podlaskiego i lubelskiego, przy granicy z Białorusią.

W piątek po południu w "Dzienniku Ustaw" ukazało się rozporządzenie prezydenta z dnia 1 października br. w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego wprowadzonego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego.

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.