Kongresmen: Musimy ustanowić stałe bazy w Polsce, Rumunii i państwach bałtyckich

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2022, 08:50
Flaga NATO
<p>Flaga NATO</p>/Shutterstock
Aby odstraszyć Putina od inwazji na państwa NATO, należy ustanowić stałą obecność wojsk USA w Polsce, Rumunii i państwach bałtyckich - powiedział PAP najwyższy rangą Republikanin w komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów Mike Rogers. Pentagon rozważa takie posunięcia.

"Odstraszanie Rosji od inwazji na naszych sojuszników NATO musi obejmować stałą obecność wojsk w Polsce, Rumunii i państwach bałtyckich. Putin musi wiedzieć, że jego ponowna inwazja na Ukrainę tylko utwardziła stanowczość i siłę NATO" - powiedział PAP Rogers, kongresmen z Alabamy. Jak dodał, poruszył ten temat w rozmowach z Pentagonem i będzie nadal lobbować za takim rozwiązaniem.

Wśród pomysłów kongresmena jest m.in. zmiana tymczasowo wysłanych wojsk do Polski, Rumunii i innych państw na obecność stałą. Wskazał też, że w przeszłości Polska oferowała poniesienie części kosztów wybudowania stałej bazy na swoim terytorium.

Kwestia stałych baz na wschodniej flance NATO była jednym z tematów posiedzenia komisji ds. sił zbrojnych we wtorek z udziałem zastępczyni podsekretarza obrony ds. strategii Mary Karlin. Pytana przez Rogersa przedstawicielka Pentagonu przyznała, że w obliczu nowej rosyjskiej agresji sytuacji konieczna jest rewizja rozmieszczenia wojsk USA na świecie.

Zaledwie jesienią ubiegłego roku resort zakończył trwającą kilka miesięcy analizę rozmieszczenia wojsk USA na świecie, tzw. Global Posture Review, która nie przewidywała znacznych zmian w Europie.

"To wymaga od nas kolejnego szczegółowego spojrzenia, co jest konieczne, by odstraszyć Rosję i byśmy byli absolutnie, w 150 procentach pewni, że NATO jest bezpieczne" - powiedziała Karlin. "Więc patrzymy na to, jaki rodzaj obecności sił - czy rotacyjny, czy stały - jest potrzebny w obecnym środowisku bezpieczeństwa, zarówno w krótkim terminie, jak i długim" - dodała.

Pytany przez PAP o to, kiedy można oczekiwać decyzji w tej sprawie, rzecznik Pentagonu odmówił podania szczegółów.

W środę w niejednoznaczny sposób do sprawy odniósł się także prezydent Joe Biden. Pytany w drodze do śmigłowca Marine One o stałą obecność żołnierzy USA na wschodniej flance prezydent odpowiedział, że jest to decyzja NATO. Większość z obecnych w Polsce sił USA, w tym 4,7 tys. wysłanych w ostatnim czasie, przebywa jednak na podstawie umowy dwustronnej, a nie w ramach sojuszu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj