Komu tak naprawdę zawdzięczamy rozejm w Strefie Gazy?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 października 2025, 11:16
Porozumienie w Strefie Gazy zatwierdzone. Izrael i Hamas zgadzają się na pierwszy etap rozejmu
Komu tak naprawdę zawdzięczamy rozejm w Strefie Gazy?/Shutterstock
„Komu zawdzięczamy ten rozejm?”- to pytanie stawia publicysta włoskiego dziennika „La Repubblica” komentując zawieszenie broni w Strefie Gazy, które weszło życie w piątek. To realizacja pierwszej fazy planu pokojowego prezydenta USA Donalda Trumpa, która została zatwierdzona przez Hamas i Izrael.

"Tego świata nie tworzą tylko głowy państw"

„Tego świata nie tworzą tylko głowy państw. Tym światem są również place, które wypełnili zwykli ludzie, manifestując bez przemocy, którzy wznosili okrzyki, by zakończyć masakrę”- dodał komentator rzymskiej gazety w sobotnim wydaniu.

Odnosząc się do zawieszenia broni, publicysta zaznaczył: „Dzisiaj nikt nie potrafi powiedzieć, czy i ile potrwa. Może krótko, może w ogóle, bo dwóch tysięcy lat konfliktu i dwóch lat masakry nie przekreśli się w ciągu dwóch dni negocjacji”.

„Zbyt wiele zdradzonych nadziei"

Zbyt wiele zdradzonych nadziei, między Camp David a Oslo, gdzie ściskali sobie dłonie tacy ludzie, jak Begin i Sadat, Rabin i Arafat”- stwierdził autor komentarza, przywołując porozumienia w sprawie Bliskiego Wschodu, zawierane przez przywódców Izraela, Egiptu i palestyńskiego lidera.

„Nie ma powodu, by postawić na to, że pokój nadejdzie z Szarm-el- Szejk, gdzie nikt nie podał sobie ręki”- oceniono na łamach włoskiego dziennika.

Jak zauważono, losy rozejmu spoczywają na barkach premiera Izraela Benjamina Netanjahu i Hamasu.

„Ale po 735 dniach rzezi, śmierci 1200 bezbronnych Żydów zadręczonych w kibucu i 68 tysięcy niewinnych Palestyńczyków zamordowanych w Strefie Gazy, bezcenny jest widok rodzin zakładników, którzy obejmują się w Tel Awiwie. Dziewczęta i chłopcy świętują na gruzach Gazy. Przede wszystkim zaś trwa biblijny powrót ludzi, mających tylko łachmany. Idą wzdłuż wybrzeża na północ, gdzie pozostała jedynie pustynia, którą będą starać się nazywać domem”- podkreśliła „La Repubblica”.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj