Cenne informacje mają pochodzić od informatorów działających wśród białoruskiej społeczności kolejowej. To właśnie oni przekazali dane o regularnych transportach wojskowych realizowanych między 1 kwietnia a 30 września 2025 roku. Według analiz były to działania zaplanowane i powtarzalne, obejmujące zarówno przekazywanie sprzętu z magazynów białoruskiej armii, jak i jego wysyłkę do rosyjskich zakładów remontowych.
Białoruskie czołgi i rakiety jadą do Rosji. Ukraińcy podali dane
Jednym z ujawnionych transportów był skład wysłany ze stacji Borysów. Nadawcą było 814. Centrum Zaopatrzenia Technicznego Ministerstwa Obrony Białorusi. Skład liczył 32 wagony, z czego 31 platform było załadowanych sprzętem wojskowym, najprawdopodobniej czołgamioraz innymi pojazdami opancerzonymi. Transport skierowano do 1311. Centralnej Bazy Rezerw Czołgów Sił Zbrojnych Rosji w rejonie Wierchniej Pyszmy pod Jekaterynburgiem, a więc jednego z największych rosyjskich ośrodków przechowywania i odnawiania techniki pancernej.
Kolejny udokumentowany przypadek dotyczył transportu elementów systemów obrony przeciwlotniczej. Skład wyruszył ze stacji Połock, powiązanej z 377. Pułkiem Rakietowym Obrony Powietrznej Białorusi, i skierował się do stacji Onochoj na Wschodniosyberyjskiej Kolei w Rosji. Transport obejmował 31 platform z techniką wojskową oraz dodatkowy wagon z częściami zamiennymi. Z analiz wynika, że przewożono elementy zestawów rakietowych S-300, przeznaczone do kapitalnych remontów w rosyjskich przedsiębiorstwach zbrojeniowych.
Ukraińcy ujawnili ogromne transporty broni. Tak Białoruś wspiera Rosję
Według ukraińskiego wywiadu (HUR) podobne echelony kursowały regularnie, co świadczy o stałym kanale logistycznym pomiędzy Białorusią a Rosją. Transporty czołgów, rakiet oraz elementów obrony przeciwlotniczej potwierdzają istnienie sprawnie działającego zaplecza logistycznego, które pomaga Moskwie podtrzymywać zdolności bojowe w wojnie przeciwko Ukrainie. Dla Kijowa i jego sojuszników to kolejny dowód, że Mińsk pozostaje istotnym ogniwem rosyjskiego wysiłku wojennego.
Białoruś wysyła wagony z bronią. Rosja łata straty na froncie
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosja miała stracić ponad 11 tys. czołgów, co zmusiło ją do sięgania po głębokie rezerwy magazynowe. Obejmują one nie tylko sprzęt przechowywany na terytorium Federacji Rosyjskiej, lecz także zasoby znajdujące się na Białorusi. Coraz częściej do służby przywracane są także bardzo stare konstrukcje, takie jak T-72, T-62, a nawet T-55.
W 2025 roku tempo strat sprzętowych miało spaść w porównaniu z poprzednimi latami, głównie z powodu zmiany rosyjskiej taktyki. Moskwa rzadziej decyduje się na masowe uderzenia pancerne, częściej opierając działania na piechocie, dronach i artylerii. Mimo to dostępne informacje sugerują, że największe rosyjskie bazy magazynowe są coraz bardziej opróżnione, a dostawy z Białorusi stały się ważnym elementem uzupełniania braków.