Pierwszy raz Pałac Kultury i Nauki (PKiN) został przewożony przez Varso Tower. 310-metrowy wieżowiec może nie być jedynym, który prześcignie słynny "Pekin" z lat 50. Wraca pomysł budowy drapacza chmur, który w tym miejscu planowany był już od dekad.

Deweloper planuje inwestycję vis a vis Dworca Centralnego. Jest ona o tyle ciekawa, że zaplanowano ją na historycznym podium dawnego Marriotta (budynek nazywa się Centrum LiM).

Wieżowiec Lilium Tower. Miała projektować go gwiazda architektury

Historia planów zabudowy na rogu al. Jerozolimskich i Chałubińskiego sięga dwóch dekad wstecz. Pierwszą wizualizację wieżowca pokazano w 2007 roku. To projektu słynnej architektki Zahy Hadid, która jako pierwsza kobieta zdobyła najważniejsze branżowe nagrody. Wieżę nazwano Lilium Tower, od kwiatu lilii, a ostateczną wysokość ustalono na 260 metrów.

Największy (wtedy) wysokościowiec w Polsce miał powstać do 2012 roku. W wieży, na planie krzyża, zaplanowano apartamenty, biura i hotel. Wstępną zgodę na realizację wydał stołeczny ratusz, jednak ambitne plany pokrzyżował kryzys finansowy. Do pomysłu wrócono w 2014 roku, ale budowa znów nie ruszyła.

ikona lupy />
Projekt z 2008 roku biura Zahy Hadid / Materiały prasowe

Trzeci projekt – z 2016 roku – wyszedł z pracowni APA Wojciechowski. Wieża o wysokości 237 metrów była „skrojona” pod miejscowy plan zagospodarowania przygotowywany w ratuszu. Miejska rada plany zaakceptowała, ale niemal cały dokument zakwestionował wtedy wojewoda.

Od tego czasu wciaż nie ma nowego planu miejscowego dla tego rejonu. Oznacza to, że deweloperzy muszą najpierw uzyskać warunki zabudowy, a potem pozwolenie. Ostateczna decyzja, co do wysokości, zależy głównie od urzędników. Jednak w tym przypadku deweloper zdobył już część dokumentów.

Wieżowiec wysoki na 193, 235 czy 260 metrów?

W październiku 2024 roku spółka celowa Lilium, kontrolowana przez biznesmena pochodzącego z Izraela, Ahrona Govera Frenkela, zdobyła prawomocne pozwolenie na budowę. Wydawało się, że po latach planowania wkrótce rozpocznie się budowa.

Wieżowiec, autorstwa pracowni APA Wojciechowski, miał osiągnąć 193 metry wysokości. W środku zaplanowano część mieszkalną, hotelową oraz biurową. Zdaniem architektów taki miks pozwoli, by budynek funkcjonował jak najdłużej. Z kolei jego bryła miała „zblendować się z otoczeniem” i nawiązywać do pobliskich modernistycznych wież.

Pod koniec roku inwestor zmienił plany. Spółka Lilium złożyła w urzędzie nowy wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Jak ustalił „Forsal” deweloper chce podwyższyć planowany budynek. W tym celu skupował mieszkania po przeciwnej stronie ulicy, by nowa wieża nie zabrała ich mieszkańcom ustawowego dostępu do światła – co byłoby jednoznaczne z odrzuceniem wniosku o pozwolenie na budowę przez ratusz lub zakwestionowaniem przez sąd. Tego typu sytuacja zdarzyła się w Złotej 44 i spowodowała roczne opóźnienie.

Szczegóły nowego wniosku nie są jeszcze znane. Dokument zarejestrowano w systemie 29 grudnia 2025 roku. Wiadomo jednak, że w części obowiązuje wciąż decyzja o warunkach zabudowy, wydana jeszcze w czasach projektu Hadid. Zgodnie z tym dokumentem deweloper może starać się o pozwolenie na budowę wieży do wysokości 260 metrów (oraz o powierzchni użytkowej do 78 tys. mkw.).

Ostatni wysoki wieżowiec w Warszawie?

Wniosek został złożony niemal w ostatnim momencie. Miasto kończy konsultacje społeczne dla planu ogólnego, na którym działka pod Lilium Tower została ograniczona do wysokości 175 metrów. Jeżeli deweloper uzyska zgodę na wyższą wieżę przed uchwaleniem planu – będzie mógł budować. Zapewne stąd próba zmiany obecnego pozwolenia.

Przypomnijmy, że w projekcie planu ogólnego „wycięto” wysoką zabudowę przy Pałacu Kultury. Od lat to tam planowano ponad dwustumetrowe wieżowce. Teraz ratusz chce budynków o skali przedwojennych kamienic. Odwrót od wysokościowców nieco wystraszył deweloperów, którzy chcą, w ostatnim momencie, wykorzystał potencjał posiadanych przez siebie działek.