Forsal logo

500 mld dol. od Rosji dla katalońskich separatystów. W szwajcarskim banku odnaleziono czek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2024, 18:43
Katalonia flaga
Czek, którego zdjęcie opublikował "El Debate", został zdeponowany przez Rosjan w banku Union Bank of Switzerland (UBS)./Shutterstock
Władze Rosji, popierające secesję Katalonii od Hiszpanii, zdeponowały w szwajcarskim banku czek dla katalońskich separatystów na kwotę 500 mld dolarów - wynika ze śledztwa prowadzonego przez hiszpańską żandarmerię (Guardia Civil).

Dochodzenie, które służy zbadaniu powiązań katalońskich separatystów z Kremlem, rozpoczęło się w 2021 roku pod kryptonimem "Voloh".

Rosyjscy żołnierze w Katalonii

Według ustaleń inspektorów, cytowanych we wtorek przez madrycki dziennik "El Debate", Rosja - poza planami dotyczącymi wysłania 10 tys. żołnierzy do Katalonii, po ogłoszeniu przez nią w 2017 roku niepodległości na podstawie nielegalnego referendum - miała też zapewniać separatystom wsparcie finansowe.

Czek, którego zdjęcie opublikował "El Debate", został zdeponowany przez Rosjan w banku Union Bank of Switzerland (UBS).

Ze śledztwa wynika, że w 2017 roku, przed organizacją separatystycznego plebiscytu w Katalonii, najbliżsi współpracownicy ówczesnego premiera tego regionu Carlesa Puigdemonta mieli otrzymać od wysłannika Rosji Nikołaja Sadownikowa gwarancje pomocy finansowej Kremla dla nowego państwa katalońskiego.

Niepodległa Katalonia miała być rajem podatkowym

W ocenie "El Debate" wystawiony na astronomiczną kwotę czek był w rzeczywistości dokumentem bez pokrycia, ale ujawniał plany Kremla dotyczące utworzenia w republice katalońskiej raju podatkowego dla transakcji w kryptowalutach.

Zgodnie z ustaleniami w ramach śledztwa "Voloh" Kreml dążył do destabilizacji sytuacji w Katalonii po nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie z 2017 roku. Kluczową osobą w relacjach obu stron miał być Josep Lluis Alay, szef biura w rządzie Puigdemonta. Alay zaprzecza, że kiedykolwiek kontaktował się z władzami Rosji.

Jednak według raportu europejskich służb wywiadowczych, cytowanego przez dziennik "New York Times", osoby z otoczenia Puigdemonta kontaktowały się w latach 2017-20 z agentami rosyjskimi, zaangażowanymi w próby destabilizacji państw UE. Działania te polegały m.in. na prowadzeniu przez Kreml szeregu akcji hybrydowych, obejmujących propagandę, dezinformację, finansowanie radykalnych ruchów politycznych, operacje hakerskie, a nawet zabójstwa.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Kamil Nowak, redaktor Forsal.pl (Fot. M. Oleczek)
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMisja na Księżyc i nowy Starlink. Korea Południowa przyspiesza, a świat jest zaskoczony »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj