„SBU powinna być silna, ale tylko w jednej, kluczowej sferze - jest to kontrwywiad. Należy odebrać jej dodatkowe uprawnienia, szczególnie sferę gospodarczą i walkę z korupcją” – powiedział Danyluk w poniedziałek w rozmowie ze stacją telewizyjną 24.Kanał.

„Bez reformy SBU pozostałe reformy nie mają sensu, gdyż służby bezpieczeństwa są zaangażowane w wiele procesów” – dodał, informując, że została już powołana grupa robocza, która zajmuje się przygotowaniami aktów prawnych koniecznych do reformy SBU.

Danyluk należy do ekipy nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w maju zwyciężył w drugiej turze wyborów szefa państwa, zdobywając 73 procent poparcia. Tuż po swoim zaprzysiężeniu Zełenski rozpisał wcześniejsze wybory parlamentarne, które odbyły się 21 lipca.

Jego partia Sługa Narodu otrzymała w nich ponad 43 procent głosów w głosowaniu na listy partyjne oraz zdobyła 130 miejsc w okręgach jednomandatowych, co w nowym parlamencie daje jej samodzielną większość.

Ukraińcy wybierali 225 posłów z list partyjnych (ordynacja proporcjonalna), a 199 - w okręgach jednomandatowych (ordynacja większościowa). W Radzie Najwyższej Ukrainy zasiada obecnie 424 posłów. Zgodnie z konstytucją powinno ich być 450, jednak nie są wybierani przedstawiciele zaanektowanego przez Rosję Krymu oraz tych terenów Donbasu, które są pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)