Forsal logo

Kolejny kraj rozpoczął starania o członkostwo w UE. Kreml nie czekał z reakcją

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 sierpnia 2026, 00:54
Flagi Unii Europejskiej przed budynkiem Berlaymont
Armenia w Unii Europejskiej: Plan referendum, status kandydata i reakcja Rosji oraz EUG/Shutterstock
Armenia robi milowy krok w stronę Zachodu i w najbliższym czasie złoży oficjalny wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej. Premier Nikol Paszynian zapowiedział ambitny plan uzyskania statusu kandydata oraz przeprowadzenia referendum, dystansując się jednocześnie od poradzieckiego paktu wojskowego ODKB. Władze na Kremlinie natychmiast zareagowały na te deklaracje, ostrzegając Erywań przed konsekwencjami politycznymi i gospodarczymi.

Oficjalny wniosek o członkostwo w UE i plan referendum w Armenii

Armenia w najbliższym czasie rozpocznie proces składania oficjalnego wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej – zapowiedział w poniedziałek w parlamencie premier tego kraju Nikol Paszynian.

Według premiera, którego cytuje portal AMI News Arm, referendum w sprawie członkostwa w UE powinno odbyć się nie na początku procesu, lecz dopiero po opracowaniu jasnej mapy drogowej. Erywań liczy, że po złożeniu wniosku uzyska status państwa kandydującego, a następnie przeprowadzi referendum w sprawie integracji europejskiej. Na to, żeby Armenia najpierw przeprowadziła referendum, nalega Rosja.

Odrzucenie sojuszu z Rosją: Paszynian chętny na wykluczenie z ODKB

Paszynian powiedział, że kraj nie planuje też w najbliższych pięciu latach aktywizować swojej działalności w poradzieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). Dodał, że byłby zadowolony, gdyby organizacja sama zdecydowała się wykluczyć Armenię.

Mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie będziemy aktywizować naszej działalności w ODKB – powiedział Paszynian podczas posiedzenia parlamentu, na którym omawiano przyjęty 20 sierpnia program rządu na lata 2026-2031.

Jak zaznaczył, statut ODKB przewiduje taką możliwość. - Byłbym bardzo zadowolony, gdyby organizacja zdecydowała się wykluczyć Republikę Armenii. W każdym razie uwolniłoby nas to od dylematu, czy wystąpić z organizacji, czy nie – przyznał.

Deklaracje te wpisują się w trwające od kilku lat zbliżenie Armenii z UE. W 2025 roku armeński parlament przyjął ustawę rozpoczynającą proces integracji europejskiej, a miejscowe władze wielokrotnie deklarowały zamiar zacieśniania relacji z UE.

Reakcja bloku EUG i groźba konsekwencji gospodarczych

Działania Erywania spotkały się z krytyką Moskwy, która podkreślała, że członkostwo Armenii w UE jest nie do pogodzenia z jej udziałem w EUG. Pod koniec maja przedstawiciele państw tworzących tę orgaznizację: Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Kirgistanu we wspólnym oświadczeniu wezwali Armenię do szybkiego przeprowadzenia referendum w sprawie członkostwa w UE lub pozostania w EUG. Zapowiedzieli również, że podczas grudniowego szczytu przywódców państw EUG zostanie omówiona kwestia członkostwa Armenii, a międzynarodowa komisja sojuszu przedstawi możliwe konsekwencje jego zawieszenia.

Głos z Kremla: Dmitrij Pieskow ostrzega przed dekadami oczekiwania

Do poniedziałkowych deklaracji premiera Armenii dotyczących planów integracji z UE odniósł się rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Przypomniał, że procedura ubiegania się o członkostwo w UE może trwać dziesięciolecia. Jako przykład wskazał Turcję i inne państwa, które złożyły wnioski wiele lat temu, ale do tej pory nie zakończyły procesu akcesyjnego – podał portal RosBałt.

Presja ze strony Władimira Putina i ograniczenia handlowe

Krytyczne wypowiedzi Pieskowa to nie pierwsze tego rodzaju deklaracje przedstawicieli rosyjskich władz pod adresem Erywania. W maju Rosja odwołała swojego ambasadora z Erywania, a Władimir Putin ostrzegł Armenię, przywołując w kontekście jej dążeń do integracji z UE wydarzenia na Ukrainie.

Kryzys na Ukrainie rozpoczął się kiedyś od prób przystąpienia Ukrainy do UE. My przecież nie byliśmy temu przeciwni – oświadczył przywódca Rosji.

Moskwa wielokrotnie ostrzegała Erywań przed politycznymi i gospodarczymi konsekwencjami integracji z UE. Rosja wprowadziła również ograniczenia w imporcie części ormiańskich produktów spożywczych, alkoholu i wody mineralnej, a także zagroziła ograniczeniem preferencyjnych dostaw rosyjskiego gazu, ropy i surowych diamentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kasper Starużyk

Jestem absolwentem ekonomii na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat tworzę treści o tematyce prawnej i gospodarczej. Doświadczenie zdobywałem w redakcjach takich serwisów jak bankier.pl czy gazeta Fakt. Przez kilka lat pełniłem funkcję redaktora naczelnego portalu biznesinfo.pl. W mojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i praktyczne podejście do prawa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKolejny kraj rozpoczął starania o członkostwo w UE. Kreml nie czekał z reakcją »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj