Podczas piątkowego spotkania z mediami w Madrycie szef MSZ Jose Manuel Albares potwierdził, że istnieją rozbieżności w tej sprawie, ale zapewnił, że ostateczną decyzję podejmie premier Sanchez. Podkreślił, że rząd Hiszpanii będzie działał zgodnie z wolą partnerów.

“Wszyscy Europejczycy jesteśmy zjednoczeni w tym dialogu i próbach wyperswadowania" Rosji inwazji na Ukrainę - powiedział szef hiszpańskiej dyplomacji.

Reklama

Dziennik “El Mundo” odnotował w piątek zwiększoną aktywność Madrytu w sprawie kryzysu ukraińskiego. Przypomniał, że w środę podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie minister Albares tłumaczył, że w sytuacji nasilenia się konfliktu na Ukrainie Hiszpania nie wyklucza opcji wysłania swoich wojsk na wschodnią flankę NATO.

Z kolei w czwartek minister obrony Hiszpanii Margarita Robles potwierdziła zaangażowanie Hiszpanii w misję NATO. Zapowiedziała, że obok szybszego wysłania na Morze Czarne patrolowca “Meteoro” Madryt skieruje tam dodatkowo fregatę “Blas de Lezo” i trałowca “Sella”.

Zapowiedź rządu Sancheza wysłania hiszpańskich sił wojskowych na Wschód skrytykował w czwartek wieczorem sekretarz stanu ds. Agendy 2030 Enrique Santiago. Ten wybrany na posła z list bloku Unidas Podemos członek rządu Sancheza od 2018 roku pełni funkcję sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Hiszpanii (PCE).

Według “El Mundo” i agencji Europa Press rząd Sancheza rozważa też możliwość rozmieszczenia w lutym myśliwców Eurofighter w ramach misji NATO na terenie Bułgarii.

“Hiszpania wysyła swoje wojsko na Wschód, aby zdobyć większe wpływy w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego” - podsumował w piątek madrycki dziennik “El Mundo”.