Chorwacja, która przystąpiła do Unii w 2013 roku, jest na progu dołączenia do strefy Schengen. Strefa ta obejmuje bezpaszportowy obszar od arktycznego wybrzeża Norwegii na północy po hiszpańskie wybrzeże Atlantyku i greckie wyspy na Morzu Egejskim na południu.

Reklama

Euro i strefa Schengen

Zagrzeb liczy na to, że uzyska zgodę na likwidację przejść granicznych z UE 1 stycznia 2023 roku, czyli w dniu, kiedy kraj ma stać się również członkiem strefy euro.

Wejście Chorwacji do strefy Schengen ułatwi poruszanie się ponad 10 milionom Europejczyków, którzy co roku podróżują do Chorwacji na wakacje, co stanowi istotny impuls dla gospodarki tego kraju. Z kolei dla UE powiększenie strefy Schengen oznacza zwiększenie zaangażowania w niespokojnym regionie Bałkanów, gdzie o wpływy z Brukselą rywalizuje m.in. Moskwa.

“Wojna w Ukrainie, prowadzona przez Rosję, wzywa nas Europejczyków do większej niż wcześniej jedności” – komentuje dla agencji Bloomberg Gael Veyssiere, francuski ambasador w Zagrzebiu. „Schengen będzie silniejsze z Chorwacją na pokładzie, a nie na zewnątrz strefy” – dodaje.

Członkowie UE i strefy Schengen (kolor żółty), członkowie UE znajdujący poza strefą Schengen (kolor jasnoniebieski) plus Chorwacja (kolor różowy), członkowie strefy Schengen spoza UE (kolor granatowy). / Bloomberg

Ryzyka rozszerzenia

Decyzja o włączeniu Chorwacji do strefy Schengen wiąże się również z pewnymi ryzykami. Choć rozszerzenie strefy ma zapewnić większą jedność w ramach UE, to Chorwacja dzięki temu wyprzedziłaby Rumunię i Bułgarię, które próbują dostać się do Schengen od 2007 roku, czyli od momentu, gdy wstąpiły do UE. Krajom tym nie udawało się tego dokonać ze względu na obawy o korupcję oraz wątpliwości co do ich zdolności do zabezpieczenia własnych granic.

Wśród krajów UE nie brakuje obaw, że również i Chorwacja może nie poradzić sobie z zabezpieczeniem długiej na 1000 km granicy z Bośnią i Hercegowiną – jednym z najbiedniejszych i najbardziej skorumpowanych krajów Europy, który leży na ważnym szlaku migracyjnym z Bliskiego Wschodu i Afryki do Europy Zachodniej. Dla porównania, obecna granica Schengen pomiędzy Słowenią a Chorwacją liczy 668 km długości.

Decyzja UE na jesieni

Według chorwackiego premiera Andreja Pelnkovica, liderzy UE na jesieni tego roku prawdopodobnie podejmą ostateczną decyzję ws. Chorwacji, która stałaby się 27 członkiem strefy Schengen. Jak wynika z informacji francuskiego urzędnika pragnącego zachować anonimowość, Francja przed zakończeniem prezydencji w UE do 30 czerwca ma złożyć oficjalną propozycję w tej sprawie.

“Pracowaliśmy bardzo ciężko, aby spełnić wszystkie kryteria” – mówił chorwacki premier w czasie ostatniego wystąpienia na forum Parlamentu Europejskiego. „Powinniśmy włączyć się do głębszej integracji od 1 stycznia” – dodał.

Swobodny przepływ 400 milionów osób

Oprócz tego, że wejście prawie 4-mln Chorwacji do strefy Schengen oznaczałoby zwiększenie liczby ludzi, którzy mają możliwość swobodnego przemieszania się w ramach strefy w sumie do ponad 400 mln, to dodatkowo stanowiłoby wyraźny sygnał dla innych krajów Bałkanów Zachodnich, szczególnie tych powstałych po rozpadzie byłej Jugosławii, że ścieżka integracyjna z UE nie jest zamknięta.

Obawy krajów bałkańskich i wpływy Rosji

Po tym, jak UE przyznała Ukrainie status państwa kandydującego do Wspólnoty, na Bałkanach wzrosły obawy o przyszłość innych krajów starających się wejść do Unii. Negocjacje państw aspirujących ws. członkostwa, takich jak Macedonia Północna oraz Albania, zostały zablokowane, zaś wysiłki integracyjne Serbii i Czarnogóry, utknęły w miejscu. W tej sytuacji pojawia się ryzyko, że swoje okienko możliwości mogą chcieć wykorzystać Rosja i Chiny, które sporo zainwestowały w tym regionie.

“Strategicznym celem Rosji jest destabilizacja tej części Bałkanów” – komentuje Verdana Pribicevic z Szkoły Ekonomii i Zarządzania w Zagrzebiu. „UE ma szansę powiązać te kraje z ze sobą jeszcze bardziej i zapobiec wybuchowi konfliktów w regionie” – dodaje.

Czy Chorwacja poradzi sobie z kontrolą granic?

Niektórzy członkowie strefy Schengen, tacy jak Holandia, mają wątpliwości, czy Chorwacja jest przygotowana do odpowiedniej kontroli swoich granic. Słowenia wspiera chorwackie dążenia do Schengen, ale zasygnalizowała już, że zanim nastąpi rozszerzenie strefy, Chorwacja może musieć przeprowadzić reformy dotyczące kontroli na wewnętrznych granicach.

Korzyści nie tylko dla turystyki

Wstąpienie do strefy Schengen będzie opłacalne przede wszystkim dla chorwackiej gospodarki. Fakt ten sprawi, że kraj będzie nie tylko bardziej atrakcyjny dla inwestorów, ale również dla zagranicznych turystów. Ci bowiem odpowiadają aż za 1/5 chorwackiego PKB. Gdy Chorwacja dołączy już do Schengen, europejscy turyści nie będą musieli zatrzymywać się na granicach, a przez to łatwiej i szybciej dotrą na chorwackie plaże.

Prawie 4/5 turystów przyjeżdża do Chorwacji samochodem lub autobusem – wynika z informacji instytutu turystyki w Zagrzebiu. I choć pandemia zmniejszyła w ubiegłym roku skalę wizyt, to Chorwacja odnotowała ponad 10,6 mln turystów z zagranicy, którzy wydali nad Adriatykiem 9,1 mld euro.

„Korzyści ze wstąpienia Chorwacji do strefy Schengen z pewnością wykraczą poza turystykę” – uważa Goran Saravanja, główny ekonomista z chorwackiej izby handlu. „Bycie częścią Schengen zwiększy poziom inwestycji na terenach przygranicznych, obniży koszty transportu i generalnie ułatwi życie” – przewiduje Saravanja.