"Polityka wizowa UE jest oznaką zaufania – zaufania, które Rosja całkowicie podkopała swoją niesprowokowaną i nieuzasadnioną agresją przeciwko Ukrainie. Dopóki trwa militarna agresja Rosji przeciwko krajowi kandydującemu do UE, obywatele rosyjscy nie mogą korzystać z ułatwień w podróży do Europy. Po raz kolejny UE pokazuje swoją niezachwianą jedność w odpowiedzi na militarną agresję Rosji" - oświadczył wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Margaritis Schinas.

Wtórowała mu komisarz UE odpowiedzialna za sprawy wewnętrzne Ylva Johansson.

Reklama

"Rosja nadal łamie prawo międzynarodowe, prowadząc nielegalne działania militarne, dokonując okrucieństw na Ukraińcach i podważając bezpieczeństwo i stabilność Europy oraz świata. (...) Dzisiejsza propozycja pokazuje silną i zjednoczoną reakcję UE" - oznajmiła.

W praktyce, po zawieszeniu porozumienia, rosyjscy wnioskodawcy będą musieli liczyć się z wyższą opłatą wizową, która wzrośnie z 35 euro do 80 euro; wydłużonym czasem przetwarzania wniosków - standardowy termin, w którym konsulaty podejmują decyzję w sprawie wizy wydłuży się z 10 do 15 dni i będzie mógł zostać przedłużony w indywidulanych przypadkach do maksymalnie 45 dni; zostanie zniesiony ułatwiony dostęp do wiz wielokrotnego wjazdu do strefy Schengen; wnioskodawcy będą musieli złożyć większą liczbę dokumentów.

Jednocześnie Komisja przedstawiła we wtorek wniosek w sprawie nieuznawania rosyjskich paszportów wydawanych na okupowanych terytoriach Ukrainy.

Ostateczna decyzja w sprawie propozycji KE zostanie podjęta przez państwa członkowskie w Radzie UE.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)