UE powalczy o kapitał Europejczyków. Brukseli nie podoba się, że płynie szerokim strumieniem do USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2025, 14:46
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej/ShutterStock
Unia Europejska stoi przed kluczowym wyzwaniem: jak sfinansować rozwój gospodarczy i wzmocnić bezpieczeństwo kontynentu bez nadmiernego obciążania budżetów państw członkowskich? Główna nadzieja leży w mobilizacji kapitału prywatnego poprzez reformę rynków finansowych i stworzenie jednolitego rynku inwestycyjnego – pisze Politico.

Idea ta zyskuje na znaczeniu w obliczu rosnących wydatków na obronność oraz napięć geopolitycznych związanych z sytuacją na Ukrainie i powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu.

Bariery dla inwestowania w Europie

Pomimo wieloletnich prób, UE nie zdołała jeszcze skutecznie zintegrować swoich rynków finansowych. Jednym z głównych problemów jest brak jednolitych regulacji – obecnie Europa funkcjonuje jako 27 oddzielnych rynków z odmiennymi przepisami. To powoduje, że przedsiębiorstwa mają trudności w pozyskiwaniu kapitału, a inwestorzy indywidualni rzadziej lokują swoje oszczędności w akcje, co kontrastuje z sytuacją w USA, gdzie 60% gospodarstw domowych posiada udziały na giełdzie.

Dodatkowym problemem jest silny opór ze strony lobbystów i interesów narodowych, które skutecznie blokują reformy. Komisja Europejska zapowiedziała, że podejmie działania mające na celu uproszczenie zasad inwestowania i stworzenie wspólnego systemu nadzoru nad rynkami finansowymi. Jednak część krajów obawia się, że scentralizowany nadzór faworyzowałby duże państwa, przyciągając kapitał do ich rynków kosztem mniejszych gospodarek.

Przełomowe inicjatywy

W odpowiedzi na impas, niektóre państwa zaczęły wdrażać własne rozwiązania. Hiszpania, wraz z Niemcami, Francją, Włochami i kilkoma innymi krajami, zaproponowała pilotażowy program upraszczający inwestowanie na szczeblu krajowym, który mógłby później zostać rozszerzony na całą Unię – pisze Politico.

Z kolei Komisja Europejska planuje wprowadzenie tzw. "28. reżimu", który umożliwiłby firmom wybór jednolitego systemu regulacji zamiast stosowania się do przepisów krajowych.

Eksperci podkreślają, że sukces tych inicjatyw zależy od politycznej determinacji i gotowości do kompromisu między państwami członkowskimi. W kontekście rosnących wydatków na obronność i potrzeby finansowania innowacji, presja na reformę rynków kapitałowych będzie tylko rosła. Unia Europejska znajduje się na rozdrożu – albo zdecyduje się na przełomowe zmiany, albo pozostanie w cieniu bardziej dynamicznych gospodarek, takich jak USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Politico
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj