Gdyby w listopadzie w wyborach prezydenckich Amerykanie postawiliby na Donalda Trumpa, realizacja jego przedwyborczych obietnic byłaby całkiem realna. Podczas czerwcowej debaty prezydenckiej były prezydent zadeklarował między innymi, że obniży podatki. Do tego zapowiedział, że nałoży 10-proc. taryfy na import towarów z całego świata i 60-proc. cło na import z Chin. Tak drastyczne podniesienie ceł na towary przywożone do USA prawdopodobnie zwiększy inflację i oddaliło w bliżej niekreśloną przyszłość obniżki stóp procentowych przez Fed.

Rynek wystawia rachunek za wybory prezydenckie

Po wielomiesięcznym remisie amerykańskie sondaże prezydenckie zaczęły zdecydowanie wskazywać na zwycięstwo Trumpa. „Rynki, które ignorowały (ich) retorykę polityczną, zaczynają dyskontować (ten) wynik, a zmienność (wyceny) obligacji gwałtownie rośnie” – napisała w notatce w poniedziałek Lisa Shalett, szefowa globalnego biura inwestycyjnego w Morgan Stanley Wealth Management.

Reklama

„Choć ceny akcji nadal rosną, inwestorzy kapitałowi będą musieli ostatecznie zmierzyć się z potencjalnymi konsekwencjami proponowanej polityki, obejmującej trzy kluczowe zmienne – obniżki podatków, cła i zamknięcie granic” – czytamy dalej.

Dolar nie ma wakacji

Dolar ma wyjątkowo mocną pozycję tego lata. Mimo spowolnienia trendu, jaki uwidocznił się po wygranych przez lewicowe partie wyborów we Francji, nadal jest na fali wznoszącej. Dolar jest o około 13 proc. silniejszy niż w 2021 roku, zanim Rezerwa Federalna zaczęła podnosić stopy procentowe.

Na rosnącą wartość amerykańskiej waluty, złożyła się między innymi słabość euro i walut azjatyckich. Amerykańska gospodarka była stosunkowo odporna na wysoką inflację i stopy procentowe, podczas gdy strefa euro popadła w recesję, w Chinach nastąpiło tąpnięcie na rynku nieruchomości, a Japonia mierzy się z brakiem rąk do pracy i serią upadłości małych i średnich firm.

Dlaczego silny dolar szkodzi amerykańskiej gospodarce?

W piątek rozpocznie się publikacja wyników finansowych amerykańskich spółek. Oczekiwania rynku są dość wygórowane, jednak w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu w postaci konsekwencji, jakie silny dolar może mieć na zyski wielkich spółek giełdowych.

Mocny dolar sprawia, że ​​eksport USA jest droższy, przez co spadają zyski amerykańskich firm działających za granicą, kiedy są one przeliczane z powrotem na dolary. Tańszy import jest bardziej konkurencyjny wobec rodzimej produkcji. Dodatkowo silny dolar może ponownie rozbudzić inflację i obniży też rentowność kolejnych zagranicznych inwestycji.