"Od 1 lipca samoloty będą mogły latać już z pełnym składem pasażerów; od 1 lipca otwieramy niebo i pełny skład samolotów będzie mógł się poruszać i Polacy będą mogli z niego korzystać" - powiedziała Emilewicz na briefingu nt. turystycznego ruchu lotniczego z udziałem wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela oraz Głównego Inspektora Sanitarnego, Jarosława Pinkasa.

Emilewicz przekazała, że na podpis premiera czeka rozporządzenie, które decyzją rządu ma znieść limit miejsc w samolocie.

"Z perspektywy mojej, nadzorującej dział turystyka i rekreacja, to bardzo istotna informacja. Dla wszystkich przedsiębiorstw, które świadczą usługi turystyki wyjazdowej. Dla tych przedsiębiorstw czartery, które miały być wypełnione w 50 proc. były wydarzeniami nieopłacalnymi. Gdybyśmy zostawili te ograniczenia, Polacy nie mogliby swobodnie latać do tych krajów, które się dzisiaj już otworzyły" - powiedziała Emilewicz.

W opinii Emilewicz to również dobra informacja "dla turystyki przyjazdowej". Zaznaczyła, że Polska oferuje turystom bezpieczne i atrakcyjne warunki. "Czekamy na turystów zagranicznych - to także ważna część polskiej gospodarki" - powiedziała. Przypomniała, że ubiegły rok był rekordowy pod względem turystyki, która "osiągnęła przyrosty do poziomu 6,9 w udziale w polskim PKB". Przyznała, że w tym roku cała branża mierzy się z ogromnymi problemami.

Wicepremier wyjaśniła, że zniesienie limitu od 1 lipca dotyczy "wszelkich lotów - wszelkich połączeń, zarówno tych zorganizowanych, jak i rejsowych". Dodała, że przed tym terminem zostaną przygotowane wytyczne dla podróżnych. "Tak jak przed każdym taktem odmrażania polskiej gospodarki, takie wytyczne ustalaliśmy wspólnie z GIS. (...) Dostarczymy odpowiednią wiedzę, zanim te podróże w pełnym kształcie będą się odbywać." - zapewniła.

Reklama

Bittel przypomniał, że w związku ze znoszeniem ograniczeń związanych z pandemią w pierwszej kolejności zostały odmrożone loty krajowe, a teraz - międzynarodowe i "umożliwione 100-proc. zajmowania miejsc w samolotach". Zwrócił uwagę, że również "sektor kolejowy stopniowo wraca na właściwe tory". "Co również jest niezwykle ważne z punktu widzenia turystyki, bo przywracanie połączeń kolejowych (...) będzie podnosiło atrakcyjność polskiej oferty turystycznej".

Wiceszef resortu infrastruktury zapowiedział, że w ramach rozporządzenia, które czeka na podpis premiera zostaną też uruchomione usługi w Warsie. "Stopniowo i powoli, tak, aby mogły cieszyć pasażerów, tak jak przed kryzysem pandemicznym" - zaznaczył.

Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas podkreślił, że decyzje ws. lotów są podejmowane w oparciu o posiadane dane epidemiologiczne. "Będziemy latać tam, gdzie jest bezpiecznie, gdzie będziemy wiedzieć, że sytuacja zdrowotna jest pod pełną kontrolą" - powiedział. Dodał, że kilka krajów jest wyłączonych z lotów czarterowych. "Będziemy analizować, kiedy będzie można przywrócić połączenia do nich (...). Jest to związane z wyraźnie wyższą zapadalnością, która w tych krajach jest" - wyjaśnił.

Pinkas wyraził przekonanie, że pasażerowie wykażą się odpowiedzialnością i będą nosić maseczki na lotniskach i w samolotach. "Jesteśmy odpowiedzialnym społeczeństwem, jestem przekonany, że wszyscy będą wypełniać zalecenia, które są przedstawiane każdemu z pasażerów" - zaznaczył. Zachęcił, by instalować na smartfonach aplikację, która daje "poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego wszystkim Polakom tzn. ProteGo Save".

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii "można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej pasażerów niż wynosi połowa maksymalnej liczby miejsc przeznaczonych dla pasażerów określonej w dokumentacji technicznej statku powietrznego". Oznacza to, że obecnie pasażerowie mogą zajmować tylko 50 proc. miejsc w samolocie. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta, Magdalena Jarco