Wcześniej moskiewscy obserwatorzy wyrażali przypuszczenie, że po zabójstwie w Ankarze ambasadora Rosji Andrieja Karłowa trójstronne spotkanie może się nie odbyć. Rozmowy mają dotyczyć sytuacji w Syrii.

Władze Rosji nie wystąpiły dotąd z ostrymi oświadczeniami w reakcji na zabójstwo ambasadora. Politycy i deputowani oceniają, iż zabójstwo może być prowokacją, której celem jest zerwanie procesu poprawy stosunków rosyjsko-tureckich.

Pod ambasadę Turcji przyszli wieczorem aktywiści populistyczno-nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR). Jednak w mediach szef tej partii Władimir Żyrinowski wypowiedział się przeciwko temu, by obywatelom Rosji odradzić wyjazdy do Turcji ze względów bezpieczeństwa.