Nie tylko Iskandery. Chińczycy wspierają machinę wojenną Putina
Amerykański think tank Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) pisze w najnowszym raporcie, zatytułowanym "Rosyjska wojna na wyniszczenie w Ukrainie", że Chiny zwiększyły w ostatnim czasie eksport towarów o tzw. "najwyższym priorytecie" dla przemysłu obronnego Kremla. Konkretnie chodzi o około 50 produktów podwójnego zastosowania, obejmujących m.in. układy scalone, obrabiarki, radary oraz czujniki, których Rosja potrzebuje do podtrzymania tempa działań wojennych.
Eksperci podkreślają, że produkty dostarczone przez Chiny pozwoliły Rosji na potrojenie w latach 2023-2024 produkcji rakiet balistycznych Iskander-M. Na przykład w 2024 r. z "Państwa Środka" pochodziło 70 proc. nadchloranu amonu, kluczowego składnika paliwa do rakiet balistycznych, importowanego przez przemysł zbrojeniowy Kremla.
CSIS zaznacza, że Chiny dostarczały Rosji również kadłuby do dronów, baterie litowe, a przede wszystkim kable światłowodowe, które są niezbędne do budowania dronów bojowych sterowanych światłowodowo, odpornych na działanie systemów do walki elektronicznej.
Ukraińcy potwierdzają amerykańskie dane
Dane ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) potwierdzają ustalenia ekspertów CSIS. Na początku inwazji rosyjski przemysł rakietowy znajdował się w bardzo złej kondycji – od lutego 2022 do stycznia 2023 roku Rosja wyprodukowała zaledwie 36 pocisków Iskander, podczas gdy w tym samym okresie zużyła aż 744 takich rakiet.
Sytuacja zaczęła się zmieniać w drugiej połowie 2023 roku. W listopadzie 2023 roku tempo produkcji wzrosło do około 30 rakiet miesięcznie. Dalej, według danych z grudnia 2025 roku, Rosja osiągnęła poziom około 50 Iskanderów produkowanych miesięcznie.
Ukraiński wywiad szacuje, że obecnie Rosjanie zgromadzili około 200 rakiet tego typu w magazynach. Jedną z nich użyli podczas ostrzału Ukrainy w nocy z 1 na 2 lutego.
Rakieta balistyczna Iskander
Rakieta 9K720 Iskander-M to rosyjski taktyczny pocisk balistyczny krótkiego zasięgu, wystrzeliwany z mobilnej wyrzutni. Ma długość ok. 7,3 m, średnicę ok. 0,92 m i masę startową około 3,8 t. Jego zasięg wynosi około 500 km (wersja eksportowa do 280 km), a ciężar głowicy bojowej dochodzi do około 780 kg. System może przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i termobaryczne oraz nuklearne. Podkreślmy, że jak na rosyjskie systemy Iskander charakteryzuje się wysoką celnością (rzędu kilku–kilkudziesięciu metrów).
Spełnia się najczarniejszy scenariusz. Rosja uniezależnia produkcję rakiet
W listopadzie 2025 r. Anatolij Chrapczyński – ukraiński ekspert ds. lotnictwa i założyciel firmy AQNQ, produkującej drony – w rozmowie z serwisem Espreso bił na alarm.
– Spełnia się najgorszy scenariusz. W rosyjskich rakietach pojawia się coraz więcej podzespołów rodzimej produkcji, które stopniowo zastępują te sprowadzane z Zachodu. Odbywa się to między innymi dzięki wsparciu białoruskich zakładów Integral. A ich nie możemy atakować – wskazywał.