Drony Mołnia atakują ukraińską logistykę

Tanie rosyjskie bezzałogowce Mołnia (Błyskawica), wyposażone w terminale Starlink, ostatnio mocno dają się we znaki ukraińskiej logistyce. Uderzają w transporty na tzw. głębokości operacyjnej – od 25 do 100 km od linii frontu.

Ekspert ds. dronów Serhij "Flash" Beskrestnow, a także ukraińscy wojskowi, informują o nowym zagrożeniu od połowy stycznia. Rosyjskim dronom udaje się przeprowadzić po kilka uderzeń dziennie na dystansie, gdzie niedawno nie stanowiły aż tak dużego zagrożenia. Atakują zwłaszcza pojazdy na strategicznej trasie E-50, prowadzącej z Pawłohradu (obwód dniepropietrowski) w rejon Pokrowska-Myrnohradu, gdzie wciąż trwają intensywne walki.

Co gorsza Rosjanie wykorzystują również drony Mołnia do minowania dróg na zapleczu frontu, także tych wykorzystywanych przez cywilów. W środę w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak jeden z nich zrzuca miny przeciwpancerne PTM na szosę w okolicach Konstantynówki w obwodzie donieckim, która jest obecnie otaczana przez wojska Putina.

Rosjanie powtarzają stary manewr – demolują ukraińskie linie zaopatrzenia

Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), amerykańskiego think tanku, zaznaczają, że drony Mołnia-2 wyposażone z Starlinki stanowią potężne niebezpieczeństwo – terminale firmy Elona Muska zwiększają ich zasięg operacyjny (nie ogranicza ich już łączność radiowa) i uodparniają na ukraińskie systemy walki elektronicznej (Ukraińcy też korzystają ze sieci Starlink – nie "wyłączą" jej).

Eksperci twierdzą, że za pomocą tych dronów Rosjanie chcą powtórzyć swoje ostatnie udane kampanie wymierzone w ukraińskie naziemne szlaki logistyczne w pobliżu Pokrowska i Hulajpola.

Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach Ukraińcy zaczęli tracić więcej sprzętu w atakach dronów niż Rosjanie. Dzieje się tak dlatego, że operatorzy bezzałogowców z armii Putina skupiają się przede wszystkim na niszczeniu ukraińskiej logistyki i pojazdów pancernych na bliskim zapleczu frontu. Są na tyle skuteczni, że oddziały ukraińskie operujące na pierwszej linii muszą być zaopatrywane z powietrza – jedzenie i amunicję dostarczają im większe drony.

Problem Starlinków w rosyjskiej broni narasta. Zwrócili się do Muska

Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow poinformował 29 stycznia, że firma SpaceX współpracuje z MON w Kijowie, aby uniemożliwić rosyjskim siłom wykorzystywanie systemu Starlink do naprowadzania dronów używanych w atakach na cele na terytorium Ukrainy.

Sprawa jest jednak skomplikowana, ponieważ łączność oparta na systemie Starlink do tej pory dawała Ukrainie istotną przewagę na polu walki. Każde ograniczenie lub zmiana zasad jej użycia musi więc uwzględniać ryzyko osłabienia własnych zdolności operacyjnych.