Jak wynika z wyliczeń Open Finance, średnia rentowność najmu mieszkań wyniosła w marcu 4,04 proc. i była o 0,08 proc. niższa niż w lutym.

Najwięcej na inwestycji w mieszkanie pod wynajem można było zarobić w Łodzi i w Warszawie – ok. 4,25 proc. Najniższe zyski z najmu uzyskiwali właściciele mieszkań w Krakowie i Gdyni – odpowiednio 3,69 proc. i 3,92 proc.

>>> Czytaj też: Dlaczego polski rynek najmu mieszkań odstaje od Europy?

„Spadek rentowności to efekt malejących stawek najmu, które spadły w pięciu spośród siedmiu monitorowanych przez nas ośrodków. Najbardziej w Łodzi, gdzie mediana cen ofertowych wynajmu metra kwadratowego powierzchni mieszkania stopniała o 6 proc. Na następnym miejscu uplasował się Gdańsk, gdzie stawka ta obniżyła się o 3,3 proc. Wzrost odnotowaliśmy jedynie w Poznaniu i Gdyni” – mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

>>> Zobacz też: Ceny mieszkań w Warszawie 12.04.2011

W ubiegłym miesiącu spadła także opłacalność obligacji i lokat bankowych, jednak wciąż pozostają one lepszą formą ulokowania kapitału, niż zakup mieszkania pod wynajem. Obligacje dziesięcioletnie, począwszy od drugiego roku życia, przy założeniu niezmienności inflacji, od której zależy ich ostateczne oprocentowanie, mogą przynieść na czysto 5,35 proc. zysku (przed miesiącem było to ponad 5,5 proc.). Średnia rentowność lokat oferowanych przez 36 banków na początku kwietnia wynosiła 3,93 proc. netto, jednak na rynku nie brakuje wyżej oprocentowanych depozytów, które gwarantują wyższe zyski niż wynajem nieruchomości.

„Trzeba pamiętać, że rentowność najmu należy obliczyć dla konkretnego przypadku, pamiętając, że na wynik obliczeń mają nie brane tu pod uwagę czynniki, takie jak dłuższe niż 1,5 miesiąca rocznie okresy przestojów, koszty remontów czy wreszcie zmiana wartości samego mieszkania” – podkreśla Bernard Waszczyk.