Badania opinii publicznej przeprowadziło Centrum Analityczne Jurija Lewady.

Ci, którzy tak myślą dodają, że Rosja nie powinna iść na żadne ustępstwa i godzić się na kompromisy. Tylko 21 procent uważa, że Zachód wprowadził sankcje po to, aby odbudować równowagę geopolityczną, zachwianą aneksją Krymu.

Natomiast zaledwie 5 procent jest przekonanych, że sankcje mają pomóc w zakończeniu wojny na Ukrainie. Przeciętni mieszkańcy Moskwy nie obawiają się ani sankcji wobec swojego kraju, ani sankcji odwetowych, które ograniczają import zagranicznej żywności na rosyjski rynek. Z badań Centrum Lewady wynika, że aż 70 procent Rosjan opowiada się za utrzymaniem embarga na towary z Zachodu. 42 procent badanych radzi, aby władze zawiązywały sojusze na Bliskim Wschodzie i w Azji, a tylko 10 procent namawia do kompromisu.

W ubiegłym tygodniu Unia Europejska przedłużyła na 6 miesięcy sankcje wobec Rosji, a Rosja o 12 miesięcy przedłużyła embargo na produkty spożywcze. 

>>> Czytaj też: Rosjanie szykują się do wojny? "Przeprowadzano symulację ataków na Warszawę i Bornholm"